Zaktualizowano:
Jeździłam na San Siro trzy razy i za każdym razem wybierałam metro. To najwygodniejsza opcja, bo nie jesteś zależna od korków, a bilety kosztują grosze w porównaniu z taksówką. Wysiadasz na stacji Lotto (fioletowa linia M5), stamtąd jakieś piętnaście minut spacerem do stadionu. Jeśli mecz jest wieczorem, ludzi jest masa, ale właśnie to tworzy atmosferę.
Jest jeszcze czerwona linia M1, stacja San Siro Stadio, ale ona jest trochę dalej od wejścia. Za to po meczu jest tam mniej tłoku na peronie niż na Lotto. Taksówki biorą drogo, zwłaszcza jak widzą, że jesteś turystą i spieszysz się na mecz. Raz spróbowałam autobusu nr 49 z centrum, ale utknęłam w korku na Via Novara i ledwo zdążyłam na początek.
Najważniejsze to kupić bilet do metra z wyprzedzeniem, bo automaty przed meczem to prawdziwe piekło. Teraz zawsze biorę bilet całodniowy, żeby się nie denerwować.
Może być również przydatne:
Polecamy: oficjalna wycieczka po stadionie i muzeum San Siro od 39 euro; najpopularniejsza wycieczka po stadionie San Siro od organizatora Timonfaya Travel Lanzarote od 39 euro; wycieczka po stadionie San Siro bez przewodnika od organizatora Z V SRL od 40 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Wycieczka po stadionie San Siro: czy warto? (jak wygląda zwiedzanie San Siro, ceny biletów i godziny otwarcia stadionu, jak dojechać na stadion); Jak dostać się z lotniska Malpensa do różnych miejsc w Mediolanie (wszystkie rodzaje transportu, ceny, trasy, praktyczne wskazówki); Jak dostać się z lotniska Linate do różnych miejsc w Mediolanie (wszystkie rodzaje transportu, ceny, trasy, praktyczne wskazówki); Wycieczki z Mediolanu (przewodnik po jeziorach lombardzkich, historycznych miastach, Wenecji i alpejskich krajobrazach).
Jak łatwo dojechać do San Siro z centrum Mediolanu? Jesteśmy w mieście pierwszy raz, nie znamy włoskiego. Czy transport tam jest zrozumiały, czy można się zgubić? Może prościej taksówką?
Michał
Klaus Gerke
Kiedy po raz pierwszy jechałem na San Siro, wziąłem taksówkę z hotelu koło Duomo. Kierowca od razu ostrzegł, że po meczu będzie chaos z zamówieniem samochodu z powrotem. Miał rację. Stałem godzinę, zanim znalazłem wolną taksówkę, i przepłaciłem podwójnie.
Następnym razem przestudiowałem trasę metra. M5 do Lotto okazała się szybka, czysta, wagony jeżdżą często. Po końcowym gwizdku wszyscy walą do wyjścia jednocześnie, ale metro daje radę. Peron jest zapchany, ale pociągi podjeżdżają jeden za drugim. Po dwudziestu minutach byłem już w centrum.
Od stacji Lotto do stadionu iść niedaleko, gdyby nie tłum. Przed meczem wszyscy idą w jednym kierunku, więc po prostu płyniesz z nurtem. Nawet nie patrzyłam na mapę, bo zgubić się nie da. Za to po meczu wszyscy wychodzą w ciągu kilku minut i ta masa ludzi przesuwa się powoli. Dwadzieścia minut szłam tą samą trasą, którą przed meczem pokonałam w dziesięć.
Jeśli wyjść ze stadionu trochę wcześniej, jakieś pięć minut przed końcem, można uniknąć najgorszego tłoku. Ale wtedy ryzykujesz, że przegapisz gola w doliczonym czasie, jak mi się stało na meczu Milanu z Juventusem.
Margareta Baum
Zatrzymałam się w dzielnicy Porta Garibaldi i postanowiłam dojechać autobusem nr 49. Na mapie wyglądało to wygodnie, przystanek przy hotelu, prosto do stadionu. Rzeczywistość okazała się trudniejsza. Autobus jechał przez cały Mediolan, zatrzymywał się na każdym rogu, potem utknął w korku koło Piazzale Lotto. Już żałowałam, że nie wzięłam metra.
Ale jest plus: w samym autobusie ludzi niewielu, można usiąść, nie tłoczyć się. Po meczu specjalne autobusy odwożą kibiców, ale kolejki do nich są okropne. Lepiej odejść kilka przecznic od stadionu i złapać zwykłą linię, gdzie nie ma tłumu.
Kiedy rezerwowałam bilety na mecz, pomyślałam, że taksówka będzie najwygodniejszą opcją. Z mojego hotelu przy Centrale do San Siro wzięli trzydzieści euro, choć odległość nie jest taka wielka. Kierowca wyjaśnił, że cena rośnie przez korki przed meczem. W drodze powrotnej w ogóle nie znalazłam samochodu przez aplikację, musiałam łapać na ulicy, a ten kierowca zażądał pięćdziesiąt euro.
Metro kosztuje dwa euro za przejazd. Różnica jest oczywista. Taksówka ma sens tylko wtedy, gdy jedziecie we trójkę czy czwórkę i dzielicie koszt, albo jeśli hotel jest bardzo daleko od stacji metra. We wszystkich innych przypadkach przepłacasz za wygodę, która tak naprawdę jest wątpliwa przez korki.
Max Wallner
Nie znam włoskiego poza kilkoma słówkami, ale nie miałem żadnych problemów. W mediolańskim metrze wszystkie oznaczenia są powielone po angielsku, nazwy stacji duże i zrozumiałe. Na stacji Lotto są wskazówki do stadionu, a jak wyszedłem na ulicę, po prostu poszedłem za tłumem w szalikach piłkarskich.
Kupowałem bilet do metra przez automat, tam można wybrać język angielski. Jeden bilet działa na wszystkie środki transportu przez dziewięćdziesiąt minut. Zdążyłem dojechać do stadionu, pospacerować dookoła, zajrzeć do sklepu kibica i jeszcze miałem czas przed rozpoczęciem meczu. Wracałem tą samą drogą bez problemu.
Zobacz także inne odpowiedzi na pytania dotyczące tego tematu:
Może być również przydatne:
Polecamy: oficjalna wycieczka po stadionie i muzeum San Siro od 39 euro; najpopularniejsza wycieczka po stadionie San Siro od organizatora Timonfaya Travel Lanzarote od 39 euro; wycieczka po stadionie San Siro bez przewodnika od organizatora Z V SRL od 40 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Wycieczka po stadionie San Siro: czy warto? (jak wygląda zwiedzanie San Siro, ceny biletów i godziny otwarcia stadionu, jak dojechać na stadion); Jak dostać się z lotniska Malpensa do różnych miejsc w Mediolanie (wszystkie rodzaje transportu, ceny, trasy, praktyczne wskazówki); Jak dostać się z lotniska Linate do różnych miejsc w Mediolanie (wszystkie rodzaje transportu, ceny, trasy, praktyczne wskazówki); Wycieczki z Mediolanu (przewodnik po jeziorach lombardzkich, historycznych miastach, Wenecji i alpejskich krajobrazach).