Zaktualizowano:
Kiedy pierwszy raz szłam na mecz Milanu, wzięłam ze sobą paszport na wszelki wypadek. Okazało się, że to była dobra decyzja. Na wejściu ochrona sprawdzała dokumenty wybiórczo, ale mojego chłopaka poprosili o okazanie dowodu tożsamości. Miał przy sobie prawo jazdy i to wystarczyło.
Oficjalnie stadion wymaga dokumentu potwierdzającego tożsamość, szczególnie jeśli kupowałeś bilet online. To ma związek z bezpieczeństwem i zwalczaniem nielegalnej odsprzedaży biletów. Zazwyczaj sprawdzają paszport lub prawo jazdy, legitymacja studencka też może się przydać, ale lepiej mieć coś ze zdjęciem.
Radziłabym zawsze brać ze sobą oryginalny dokument, bo zdjęcie w telefonie może nie przejść. Raz widziałam, jak nie wpuścili faceta, który miał tylko kopię. Stracił bilet i mecz.
Może być również przydatne:
Polecamy: oficjalna wycieczka po stadionie i muzeum San Siro od 39 euro; najpopularniejsza wycieczka po stadionie San Siro od organizatora Timonfaya Travel Lanzarote od 39 euro; wycieczka po stadionie San Siro bez przewodnika od organizatora Z V SRL od 40 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Wycieczka po stadionie San Siro: czy warto? (jak wygląda zwiedzanie San Siro, ceny biletów i godziny otwarcia stadionu, jak dojechać na stadion); Jak dostać się z lotniska Malpensa do różnych miejsc w Mediolanie (wszystkie rodzaje transportu, ceny, trasy, praktyczne wskazówki); Jak dostać się z lotniska Linate do różnych miejsc w Mediolanie (wszystkie rodzaje transportu, ceny, trasy, praktyczne wskazówki); Wycieczki z Mediolanu (przewodnik po jeziorach lombardzkich, historycznych miastach, Wenecji i alpejskich krajobrazach).
Czy do wejścia na San Siro potrzebny jest paszport? Pytam, bo nie chcę nosić ze sobą oryginału dokumentu po mieście. Czy wystarczy kserokopia, czy w ogóle nic nie sprawdzają na wycieczkach?
Monika
Max Wallner
Byłem na San Siro trzy razy i za każdym razem sytuacja wyglądała inaczej. Ostatnim razem w maju w ogóle mnie nie sprawdzali, chociaż paszport leżał w kieszeni. Za to mojego kumpla, który siedział w innym sektorze, poprosili o dokument jeszcze przed bramkami.
Wygląda na to, że na trybunach VIP i w sektorach za bramkami kontrola jest ostrzejsza. Tam stoją dodatkowi ochroniarze i patrzą nie tylko na bilet, ale też porównują nazwisko na dokumencie z danymi w systemie. Na zwykłych miejscach jest prościej, ale to nie znaczy, że można ryzykować. Jeden znajomy przyjechał bez paszportu na derby Milan – Inter i zawrócili go z kwitkiem, choć bilet kosztował ponad sto euro.
Alicja Zabł
Jeździłam na San Siro w zeszłym tygodniu z grupą znajomych. Paszport zostawiłam w hotelu, bo bałam się zgubić w tłumie, wzięłam tylko polskie prawo jazdy. Kiedy ochroniarz poprosił o dokument, trochę się zdenerwowałam, ale spojrzał na prawo jazdy, porównał nazwisko z biletem i przepuścił bez pytań. Prawda, że to był zwykły mecz Ligi Europy, może na ważniejszych meczach kontrola jest surowsza.
Kupowałam bilety przez oficjalną stronę Interu i tam już przy zamówieniu było napisane, że na wejściu trzeba okazać dokument. Kiedy przyszłam na stadion, ochroniarz najpierw zeskanował kod QR z telefonu, a potem poprosił o paszport. Sprawdził moje nazwisko w systemie i dopiero wtedy pozwolił przejść.
Rozmawiałam z innymi kibicami w kolejce, mówili, że to standardowa procedura przy biletach elektronicznych. Tak walczą z oszustami, którzy odsprzedają bilety za trzy razy drożej. Jeśli nazwisko w paszporcie nie zgadza się z nazwiskiem kupującego bilet, mogą nie wpuścić. Dlatego jeśli ktoś kupuje bilet na twoje nazwisko, a ty nie możesz przyjść, lepiej go oficjalnie zwrócić, niż przekazywać komuś innemu.
Szedłem z jedenastoletnim bratankiem, kupiłem mu bilet dziecięcy ze zniżką. Na wejściu poprosili o dokument nie tylko mnie, ale i chłopaka. Dobrze, że wziąłem jego akt urodzenia, bo ochroniarz powiedział, że bez potwierdzenia wieku bilet dziecięcy jest nieważny. Musiałbym dopłacić różnicę albo w ogóle zostać za bramą. Teraz zawsze biorę dokumenty na wszystkich, którzy idą ze mną, bez względu na wiek.
Szczerze mówiąc, ja nie ryzykuję i zawsze noszę paszport na takie imprezy. Tak, mogą nie sprawdzić, ale jeśli sprawdzą i go nie będzie, to pieniądze za bilet po prostu przepadną. Widziałam kilka razy, jak ludzie kłócili się z ochroną, pokazywali zdjęcia dokumentów w telefonie, ale i tak ich nie wpuszczali. Stadion ma prawo wymagać identyfikacji i to jest zapisane w regulaminie. Dlatego lepiej poświęcić pięć sekund i włożyć dokument do torby, niż potem żałować.
Zobacz także inne odpowiedzi na pytania dotyczące tego tematu:
Może być również przydatne:
Polecamy: oficjalna wycieczka po stadionie i muzeum San Siro od 39 euro; najpopularniejsza wycieczka po stadionie San Siro od organizatora Timonfaya Travel Lanzarote od 39 euro; wycieczka po stadionie San Siro bez przewodnika od organizatora Z V SRL od 40 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Wycieczka po stadionie San Siro: czy warto? (jak wygląda zwiedzanie San Siro, ceny biletów i godziny otwarcia stadionu, jak dojechać na stadion); Jak dostać się z lotniska Malpensa do różnych miejsc w Mediolanie (wszystkie rodzaje transportu, ceny, trasy, praktyczne wskazówki); Jak dostać się z lotniska Linate do różnych miejsc w Mediolanie (wszystkie rodzaje transportu, ceny, trasy, praktyczne wskazówki); Wycieczki z Mediolanu (przewodnik po jeziorach lombardzkich, historycznych miastach, Wenecji i alpejskich krajobrazach).