Zaktualizowano:
Byłem tam w lipcu i auto wynajmowałem jeszcze na stałym lądzie, w Palau. Na samą wyspę zabrałem je promem, bo planowaliśmy objazd kilku plaż dziennie. Okazało się, że to była strata pieniędzy. Główna wyspa ma może dwadzieścia kilometrów długości, drogi są wąskie, a w sezonie parkowanie to koszmar. Pod każdą popularniejszą plażą stałem po pół godziny, czekając na miejsce.
Gdybym miał to powtórzyć, zostawiłbym auto w Palau na parkingu przy przystani i wziął skuter albo rower. Większość tras da się spokojnie objechać na dwóch kółkach, a miejsca pod plażami dla skuterów są zawsze. Poza tym połączenia autobusowe działają całkiem nieźle, przynajmniej do głównych punktów. Auto miałoby sens tylko wtedy, gdybym jechał z dziećmi i całym bagażem plażowym albo gdyby była połowa kwietnia i pusto.
Jeden plus jednak był: mogłem pojechać wieczorem na Caprera i zobaczyć zachód słońca z odludnych punktów, gdzie autobusy już nie jeździły.
Może być również przydatne:
Polecamy zapoznać się ze wszystkimi dostępnymi wycieczkami po archipelagu La Maddalena: z Palau od 45 euro; z Santa Teresa Gallura od 60 euro; z wyspy La Maddalena od 48 euro.
Popularne są również rejsy po archipelagu z kurortów Cannigione, Porto Cervo, Baia Sardinia, Porto Rafael, Poltu Quatu od 45 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Archipelag La Maddalena: czy warto? (co zobaczyć, jak się tam dostać w 2026 r. samodzielnie i z wycieczką, zdjęcia i wskazówki dotyczące zwiedzania); Rejs po wyspach archipelagu La Maddalena (nasze doświadczenia z portu Palau, 8 godzin wśród rajskich wysp, różowa plaża Budelli i wszystko co musisz wiedzieć przed wyjazdem); Wycieczki objazdowe po Sardynii 2026 (szczegółowy przewodnik po trasach, cenach i atrakcjach na podstawie osobistych doświadczeń z podróży po wyspie).
Czy łatwo jest jeździć samochodem po wyspie La Maddalena? Czy drogi tam są normalne, czy wąskie górskie serpentyny? Jestem niedoświadczonym kierowcą, boję się, że nie dam rady, jeśli tam jest trudno.
Marta
Margareta Baum
Nie wzięłam samochodu i ani razu tego nie żałowałam. Spędziłam tam cztery dni w końcu maja, mieszkałam w miasteczku La Maddalena i poruszałam się autobusami plus raz wynajęłam skuter na pół dnia. Autobusy jeżdżą do Caprera, do Bassa Trinita, nawet do Monti d’a Rena. Bilety były po dwa euro, kupowałam w barze przy przystani.
Skuter wynajęłam, żeby dotrzeć do mniejszych zatoczek na północy, gdzie naprawdę nie ma komunikacji. Zapłaciłam trzydzieści euro za pięć godzin i objechałam pół wyspy. Kierowcy samochodów stali w korkach, a ja zawsze znajdowałam miejsce.
Jedyny minus: wieczorem, gdy autobusy już nie kursują, musiałam wracać taksówką albo łapać okazję. Ale szczerze mówiąc, po całym dniu na słońcu i tak nie miałam siły jeździć po okolicy.
Pojechałem tam w maju z zamiarem wynajęcia roweru elektrycznego zamiast auta. Najlepsza decyzja. Wypożyczalnia stoi sto metrów od portu, zapłaciłem dwadzieścia pięć euro za cały dzień. Objechałem spokojnie główną wyspę i most na Caprerę, zatrzymywałem się gdzie chciałem, a bateria wytrzymała do wieczora.
Samochód miałby sens tylko gdyby pogoda się popsuła albo gdybym planował codziennie wozić sprzęt do nurkowania czy deskę. W moim przypadku wystarczył plecak z ręcznikiem i butelką wody. Drogi są tam płaskie, rowerem da się wszędzie, a widoki z siodełka o wiele lepsze niż zza szyby.
Mieszkałam w Palau i codziennie przeprawiałam się promem na wyspę jako pieszy pasażer. Samochód zostawiłam na parkingu strzeżonym za pięć euro na dobę. Na miejscu korzystałam z autobusów, czasem łapałam taksówkę, dwa razy wypożyczyłam skuter. Wyszło taniej niż przeprawa samochodem, bo za auto na promie płaci się osobno, chyba dwadzieścia kilka euro w dwie strony.
Komunikacja działa przyzwoicie, chociaż trzeba mieć rozkład jazdy albo aplikację, bo na przystankach nie zawsze wiszą aktualne godziny. Raz spóźniłam się na ostatni autobus z Caprera i wracałam stopem, ale ktoś zabrał mnie po pięciu minutach. Ludzie tam są pomocni.
Gdybym miała małe dzieci, pewnie wzięłabym auto dla wygody. Sama sobie bez problemu poradziłam bez niego.
Klaus Gerke
Zabrałem samochód, bo jechałem z całą rodziną i mieliśmy ze sobą dwa wózki plażowe, parasol, lodówkę turystyczną i sprzęt do snorkelingu. Prom z Palau kosztował nas dwadzieścia osiem euro w obie strony za auto plus pasażerów. Na wyspie mogliśmy bez pośpiechu jeździć między plażami, zmieniać miejsca w zależności od wiatru i zostawiać rzeczy w bagażniku.
Parking pod plażami bywa ciasny, ale rano albo po południu zawsze znajdowałem miejsce. Problem zaczynał się między jedenastą a czternastą, wtedy wszyscy chcą być nad wodą. Parkowaliśmy czasem kawałek dalej i szliśmy pieszo.
Bez auta nie dałbym rady z tym wszystkim sprzętem i dwójką dzieci. Ale gdybym jechał sam albo z partnerką na weekend, pewnie bym go nie brał.
Zobacz także inne odpowiedzi na pytania dotyczące tego tematu:
Może być również przydatne:
Polecamy zapoznać się ze wszystkimi dostępnymi wycieczkami po archipelagu La Maddalena: z Palau od 45 euro; z Santa Teresa Gallura od 60 euro; z wyspy La Maddalena od 48 euro.
Popularne są również rejsy po archipelagu z kurortów Cannigione, Porto Cervo, Baia Sardinia, Porto Rafael, Poltu Quatu od 45 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Archipelag La Maddalena: czy warto? (co zobaczyć, jak się tam dostać w 2026 r. samodzielnie i z wycieczką, zdjęcia i wskazówki dotyczące zwiedzania); Rejs po wyspach archipelagu La Maddalena (nasze doświadczenia z portu Palau, 8 godzin wśród rajskich wysp, różowa plaża Budelli i wszystko co musisz wiedzieć przed wyjazdem); Wycieczki objazdowe po Sardynii 2026 (szczegółowy przewodnik po trasach, cenach i atrakcjach na podstawie osobistych doświadczeń z podróży po wyspie).