Zaktualizowano:
Margareta Baum
Płynęłam tą trasą w zeszłym tygodniu, kiedy wracałam z Sardynii. Sam rejs trwa około piętnastu minut, czasem trochę mniej w zależności od pogody i kolejki do wejścia na pokład. Promy kursują bardzo często, praktycznie co dwadzieścia minut w szczycie sezonu.
Bilet kupowałam bezpośrednio przy nabrzeżu, chociaż można też przez internet. Kolejka była niewielka, stałam może z dziesięć minut przed wejściem na pokład. Sam prom jest dość kompaktowy, dwupokładowy, z miejscami wewnątrz i na zewnątrz. Siedziałam na górnym pokładzie, stamtąd roztacza się piękny widok na skaliste wybrzeża i przezroczystą wodę.
Koszt biletu dla pasażera pieszego wynosił około czterech euro w jedną stronę. Z samochodem drożej, jakieś osiemnaście euro tam i z powrotem. Wygodne jest to, że rozkład jest bardzo gęsty, więc nie trzeba planować wyjazdu pod konkretny rejs.
Może być również przydatne:
Polecamy zapoznać się ze wszystkimi dostępnymi wycieczkami po archipelagu La Maddalena: z Palau od 45 euro; z Santa Teresa Gallura od 60 euro; z wyspy La Maddalena od 48 euro.
Popularne są również rejsy po archipelagu z kurortów Cannigione, Porto Cervo, Baia Sardinia, Porto Rafael, Poltu Quatu od 45 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Archipelag La Maddalena: czy warto? (co zobaczyć, jak się tam dostać w 2026 r. samodzielnie i z wycieczką, zdjęcia i wskazówki dotyczące zwiedzania); Rejs po wyspach archipelagu La Maddalena (nasze doświadczenia z portu Palau, 8 godzin wśród rajskich wysp, różowa plaża Budelli i wszystko co musisz wiedzieć przed wyjazdem); Wycieczki objazdowe po Sardynii 2026 (szczegółowy przewodnik po trasach, cenach i atrakcjach na podstawie osobistych doświadczeń z podróży po wyspie).
Ile będzie kosztować przeprawa promem z Sardynii na La Maddalena, jeśli jedzie się samochodem? Interesuje mnie koszt przewozu samochodu plus dwóch pasażerów. Czy ceny bardzo się różnią w zależności od sezonu?
Barbara
Przeprawa jest krótka, jakieś dwanaście minut czystego czasu na wodzie. Płynąłem rano, o ósmej, kiedy jeszcze nie było tłumu turystów. Firma promowa jest tam jedna główna, więc trudno się pomylić. Woda między wyspami spokojna, falowania prawie nie czułem. Na pokładzie można wyjść na zewnątrz, ja tak zrobiłem, bo w środku było duszno przez zamknięte okna.
Ciekawe, że kapitan po drodze trochę zwalnia w jednym miejscu, gdzie widać dno przez wodę. Tam głębokość jest niewielka, jakieś pięć metrów, a kamienie na dnie takie różowe, niezwykłe. Pasażerowie często fotografują właśnie ten moment.
Jechaliśmy z ekipą z rowerami na archipelag, więc interesowały nas wszystkie szczegóły. Sam rejs trwa około kwadransa, może trochę dłużej, jeśli wiatr jest silny. Nam dopisało szczęście, morze było spokojne. Rowery pozwolili załadować bez dopłaty, po prostu postawiliśmy je przy barierce na dolnym pokładzie.
Bilety wzięliśmy z wyprzedzeniem przez internet, choć to nie jest obowiązkowe. Po prostu latem bywa ażiotaż, zwłaszcza po południu, kiedy wszyscy wracają z plaż. Promów jest tam kilka firm, ale grafik u wszystkich mniej więcej zsynchronizowany. Ceny takie same, szczególnej konkurencji nie ma.
Przystań w Palau jest wygodna, jest gdzie zostawić samochód na parkingu, jeśli jedzie się bez niego. My właśnie tak zrobiliśmy, bo na wyspach lepiej poruszać się rowerami albo pieszo. Drogi tam są wąskie, samochodem niewygodnie.
W ogóle się zdziwiłem, jak to blisko. Myślałem, że będzie przynajmniej pół godziny, a tu ledwo się obejrzałem. Maksymalnie trzynaście minut od przystani do przystani. Prom niewielki, ale solidny, czuć, że dla niego te fale to nic. Stałem na zewnątrz całą drogę, wiatr przyjemny, nawet rano nie było zimno.
Kiedy jechałam z samochodem, sama droga przez wodę zajęła kwadrans, ale ogółem straciłam ponad godzinę na całą procedurę. Trzeba było przyjechać z wyprzedzeniem, bo kolejka samochodów zbierała się szybko. Stałam około czterdziestu minut przed wejściem na pokład, a to był dzień powszedni, nie weekend.
Promów jest wystarczająco dużo, ale latem wszyscy chcą przeprawić się mniej więcej o tej samej porze. Jeśli jedzie się bez samochodu, to wszystko jest dużo szybciej, po prostu wchodzisz i płyniesz. Potem miejscowi mi mówili, że lepiej zostawić auto na lądzie i wynająć skuter już na wyspie. Ale ja tego wcześniej nie wiedziałam.
Sam przepływ przyjemny, woda przezroczysta, czasem widać ryby. Prom trochę głośny, silnik stary, ale niezawodny.
Mnie najbardziej zaskoczyła częstotliwość rejsów. Promy tam kursują non stop, jeden za drugim. Przyjechałam w ogóle bez rozkładu, po prostu podeszłam do kasy, kupiłam bilet i za dziesięć minut już płynęłam. Przeprawa krótka, około kwadransa, może trochę mniej. Morze spokojne, bo między wyspami zatoka jest osłonięta od wiatru.
Na pokładzie jest mały kiosk, gdzie sprzedają kawę i kanapki, ale ja nie zdążyłam nawet zamówić, bo już cumowaliśmy. Pasażerów było sporo, ale nie tłok. Miejsca wystarczyło wszystkim, którzy chcieli siedzieć w środku albo stać na zewnątrz przy barierce.
Zobacz także inne odpowiedzi na pytania dotyczące tego tematu:
Może być również przydatne:
Polecamy zapoznać się ze wszystkimi dostępnymi wycieczkami po archipelagu La Maddalena: z Palau od 45 euro; z Santa Teresa Gallura od 60 euro; z wyspy La Maddalena od 48 euro.
Popularne są również rejsy po archipelagu z kurortów Cannigione, Porto Cervo, Baia Sardinia, Porto Rafael, Poltu Quatu od 45 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Archipelag La Maddalena: czy warto? (co zobaczyć, jak się tam dostać w 2026 r. samodzielnie i z wycieczką, zdjęcia i wskazówki dotyczące zwiedzania); Rejs po wyspach archipelagu La Maddalena (nasze doświadczenia z portu Palau, 8 godzin wśród rajskich wysp, różowa plaża Budelli i wszystko co musisz wiedzieć przed wyjazdem); Wycieczki objazdowe po Sardynii 2026 (szczegółowy przewodnik po trasach, cenach i atrakcjach na podstawie osobistych doświadczeń z podróży po wyspie).