Zaktualizowano:
Alicja Zabł
Warto, i powiem dlaczego: 30 minut to dokładnie tyle, żeby przepłynąć wąskimi kanałami, poczuć, jak miasto otacza cię ze wszystkich stron, i nie zdążyć się nasycić. Jechałam wieczorem, gdy turystów jest znacznie mniej, i te pół godziny zapamiętałam wyraźniej niż cały dzień pieszego zwiedzania.
Jeśli jest wybór – bierzcie wieczorny termin. Różnica jest naprawdę odczuwalna.
Patrzę na ceny i zastanawiam się- za 80–100 euro 30 minut gondolą, czy to naprawdę warte swojej ceny? Ci, którzy się przejechali- nie żałowali? A może wrażenie takie, że wszystko skończyło się za szybko i zostało poczucie przepłacenia?
Małgorzata
Radziłabym brać pod uwagę nie tylko czas trwania, ale też porę dnia. W ciągu dnia, szczególnie latem, kanały są ruchliwe i upalne – i te trzydzieści minut może się dłużyć. Jechałam o szóstej wieczorem i to było zupełnie inne przeżycie: mniej łodzi wokół, łagodniejsze światło, spokojniejsza woda.
W ciągu tych pół godziny gondolier przeprowadził mnie obok kilku małych mostów i wewnętrznych dziedzińców, których w ogóle nie widać z pieszych szlaków. Właśnie za to warto płacić.
Umawiałam się bezpośrednio z gondolierem, bez pośredników, i cena okazała się standardowa zgodna z oficjalną taryfą.
Powiem szczerze: nie nazwałbym tego obowiązkowym punktem programu, ale żałować na pewno nie miałem powodu. Dogadałem się z gondolierem na miejscu, przy Ponte di Rialto, wzięliśmy standardowe 30 minut. We dwójkę cena wyszła całkiem rozsądnie.
Trasa prowadziła przez kilka wąskich kanałów – cisza, cień, poczucie, jakbyś trafił do zupełnie innego miasta niż te turystyczne nabrzeża. Zdjęcia stamtąd wychodzą zupełnie inaczej niż te robione z lądu.
Jedna rzecz: jeśli chcesz muzyki podczas przejażdżki, trzeba to uzgodnić z wyprzedzeniem i dopłacić osobno. Mnie to nie było potrzebne, więc żadnych nieporozumień nie było.
Jechałam z wycieczką zorganizowaną, gondola była już wliczona w program, więc o cenie osobno nie myślałam. Szczerze mówiąc, przed wyjazdem podchodziłam sceptycznie do tej atrakcji – wydawało mi się, że to typowa turystyczna pułapka.
Podczas samej przejażdżki zdanie mi się jednak zmieniło. Gondolier poprowadził nas małymi kanałami, gdzie nie docierają vaporetto, i właśnie tam Wenecja wygląda tak jak na starych fotografiach. Trzydzieści minut wystarczy, żeby zobaczyć tę stronę miasta.
Trzydzieści minut w zupełności wystarczy. Zamówiłam przez hotel, gondolier wytyczył trasę przez Canal Grande i kilka bocznych kanałów. Pod koniec przejażdżki nie miałam poczucia, że chcę więcej – zobaczyłam wszystko, co trzeba.
Zobacz także inne odpowiedzi na pytania dotyczące tego tematu: