Zaktualizowano:
Margareta Baum
Najbardziej komfortowe miejsce, jakie znalazłam, to przystanek przy Rialto od strony San Polo. Kolejka była tam stosunkowo krótka, a trasa prowadziła przez wąskie kanały, których po prostu nie zobaczysz z vaporetta. Ceny są ustalone przez miasto – €90 w ciągu dnia za całą gondolę (do pięciu osób), €110 wieczorem – więc na wszystkich oficjalnych przystankach wychodzi to samo.
Jeśli chcesz ustalić dłuższą trasę, zrób to jeszcze przed wsiadaniem. Ja nie dopytałam wcześniej i skończyło się dopłatą za dodatkowy czas już na wodzie.
Jedziemy do Wenecji w podróż poślubną i bardzo chcemy popływać gondolą. Podpowiedzcie, gdzie najlepiej wsiadać- słyszałam, że przy San Marco są ogromne kolejki i zawyżone ceny. Czy są spokojniejsze miejsca wsiadania, gdzie nie trzeba czekać godzinę w kolejce?
Magda
Przed wyjazdem wyczytałam, że okolica Cannaregio wygląda bardziej autentycznie i gondole nie kłębią się tam jedna przy drugiej. Znalazłam niewielki przystanek przy Chiesa della Madonna dell’Orto – gondolier sam zaproponował trasę przez mało znane kanały i po drodze opowiadał o tej dzielnicy.
Koleżanka wzięła wtedy gondolę przy San Marco i przez cały czas narzekała, że co chwilę trzeba było omijać inne łódki. Wrażenia były zupełnie inne.
Jeśli zależy ci na klimacie, a nie tylko na „przejażdżce” – szukaj przystanku z dala od turystycznego centrum. Ale jeśli masz jeden dzień i chcesz zobaczyć Canal Grande z wody, Rialto albo San Marco też da radę.
Wsiadłem przy samym moście Rialto – chyba najbardziej znany punkt startowy w całym mieście. Widok stamtąd robi naprawdę duże wrażenie, ale turystów jest odpowiednio dużo, szczególnie w południe.
Klaus Gerke
Byłem ze zorganizowaną grupą, więc doborem gondoli zajmowali się przewodnicy – odpływaliśmy od Santa Maria della Salute. Jeśli podróżujesz samodzielnie, polecam przystanki w Dorsoduro: mniej turystów i spokojniejsza atmosfera niż w centrum. Udało mi się dogadać z gondolierem i zbić cenę za dłuższą trasę o €10.
I jeszcze jedno: omijaj ludzi, którzy sami podchodzą na ulicy i proponują „prywatną” gondolę. Oficjalne przystanki stazi łatwo rozpoznać po żółtych tabliczkach z cennikiem.
Wahałam się między San Marco a nabrzeżem Riva degli Schiavoni – ostatecznie wybrałam właśnie Riva. Tłok był tam trochę mniejszy, łatwiej było podejść do gondoliera i spokojnie porozmawiać o trasie przed wsiadaniem. Różnica niewielka, ale wyczuwalna.
Zobacz także inne odpowiedzi na pytania dotyczące tego tematu: