Zaktualizowano:
Kluczowe pytanie brzmi: macie samochód czy nie? To dosłownie zmienia wszystko.
Jeśli macie samochód – mieszkajcie w Orosei. Taniej, spokojniej, bardziej autentycznie. Do Cala Gonone piętnaście minut w dół serpentyną, do każdej plaży zatoki – od dwudziestu do czterdziestu minut. Wynajęłam tam apartament za cenę, za którą w Cala Gonone oferują pokój.
Jeśli nie macie samochodu – tylko Cala Gonone. I dlatego to jest kluczowe: najpiękniejsze plaże zatoki – Cala Luna, Cala Biriola, Codula di Luna – nie mają normalnego dojazdu samochodem. Dociera się tam łodzią. A łodzie odpływają z portu w Cala Gonone. Bez samochodu z Orosei po prostu nie dotrzycie tam, dokąd przyjechaliście.
Jeszcze jedna kwestia – jeśli jedziecie w lipcu albo sierpniu, Cala Gonone w weekendy zmienia się w coś nieznośnego. Parkingów brak, ludzi mnóstwo, klimat już zupełnie inny. Poza sezonem – to zupełnie inna historia.
Polecamy: wszystkie możliwe opcje wycieczek po Zatoce Orosei z Cala Gonone (na statkach turystycznych, na łodziach typu ponton, na żaglówkach) – od 35 euro, wszystkie możliwe opcje wycieczek w okolicach Zatoki Orosei, z Orosei (łodzią RIB, trekking do Cala Biriala/Cala Mariolu, jeepem 4X4) – od 90 euro
Gdzie lepiej się zatrzymać — w Orosei czy Cala Gonone? Planujemy tydzień na tym wybrzeżu i chcemy odwiedzić wszystkie plaże zatoki. Cala Gonone jest bliżej morza, ale Orosei wygląda na bardziej żywe miasteczko. Co polecacie pod względem wygody, cen i atmosfery?
Wojciech
To zależy od tego, czego oczekujecie od wyjazdu. Orosei to prawdziwa, żyjąca wioska. Jest porządny supermarket, apteka, a miejscowi nie patrzą na was jak na chodzący portfel. Ceny w restauracjach są normalne. Tygodniowy wynajem apartamentu wychodzi wyraźnie taniej niż w Cala Gonone.
Cala Gonone to port i morze w zasięgu ręki. Ale latem robi się tam ciasno, a ceny to odzwierciedlają.
Moja osobista rada – bierzcie nocleg w Orosei, wynajmijcie samochód i każdego dnia zjeżdżajcie nad morze. Droga zajmuje z piętnaście minut, serpentyna jest łagodna. W ten sposób dostajecie to, co najlepsze z obu miejsc.
Jeśli jedziecie dla morza – mówię o nurkowaniu, snorkelingu, kajakach – to Cala Gonone, bez dyskusji. Cała morska infrastruktura jest tu skupiona w jednym miejscu. Wypożyczalnia sprzętu, wyjścia łodzią, instruktorzy – wszystko pod ręką.
Z Orosei do centrum nurkowego trzeba specjalnie jechać. Gdy wyjście jest wyznaczone na siódmą rano, to już zaczyna irytować.
Zatrzymywałyśmy się w Orosei trzy lata z rzędu – najpierw z jednym dzieckiem, potem z dwójką. Dla rodzin z dziećmi to naprawdę wygodniejsze miejsce. Jest porządny supermarket, plac zabaw, spokojne uliczki. Cala Gonone jest nastawione na wypoczynek plażowy dla dorosłych i z wózkiem bywa tam miejscami uciążliwie.
Na plaże jeździłyśmy samochodem, dzieci się tym nie przejmowały. Za to wieczorami spacerowałyśmy po wiosce, a nie przepychałyśmy się wśród turystów.
Trzy lata z rzędu wynajmuję ten sam dom w Orosei. Trudno wytłumaczyć dlaczego – to po prostu inne odczucie. Rano idziesz po chleb i w piekarni już cię znają. Wieczorem siedzisz w barze, w którym nie ma ani jednego turysty. A zatoka nigdzie się nie rwie – jest piętnaście minut jazdy stąd.
Cala Gonone jest piękne, ale to już witryna sklepowa. Orosei – to jest właśnie Sardynia.
Polecamy: wszystkie możliwe opcje wycieczek po Zatoce Orosei z Cala Gonone (na statkach turystycznych, na łodziach typu ponton, na żaglówkach) – od 35 euro, wszystkie możliwe opcje wycieczek w okolicach Zatoki Orosei, z Orosei (łodzią RIB, trekking do Cala Biriala/Cala Mariolu, jeepem 4X4) – od 90 euro