Zaktualizowano:
Szczerze mówiąc, kompletnie nie wiedziałam, jak się tam dostać, dopóki nie zapytałam gospodyni naszego b&b. Wyjaśniła, że najprostszy sposób to łódka z Cala Gonone – przystań jest w samym centrum miejscowości, nie sposób jej nie trafić. Bilety kupiliśmy rano na miejscu, coś około 20 euro od osoby w obie strony, dokładnej ceny już nie pamiętam. Przepłynęłyśmy w jakieś 20–25 minut.
Plaża trochę nas zaskoczyła – jest mniejsza, niż wygląda na zdjęciach. Ciemne skały, woda naprawdę turkusowa, mały bar. Byłyśmy w maju, więc ludzi było niewielu – spokojnie się rozłożyłyśmy i pływałyśmy cały dzień. Jeśli jedziecie latem, podobno warto brać pierwszy ranny kurs.
Polecamy – sprawdź wszystkie możliwe opcje dojazdu do Cala Luna (na statkach turystycznych, na łodziach typu ponton, na żaglówkach): reysy z Cala Gonone od 35 euro, reysy z Arbatax od 55 euro, reysy z Santa Maria Navarrese od 89 euro, reysy z La Caletta lub Orosei od 68 euro
Dla miłośników wypraw pieszych: sprawdź wędrówki do Cala Luna z Orosei/Dorgali od 60 euro
Jak najlepiej zorganizować wyjazd na Cala Luna? Planujemy spędzić tam cały dzień — warto wziąć wycieczkę zorganizowaną czy lepiej dotrzeć na własną rękę? Czy jest tam jakaś infrastruktura: leżaki, kawiarnia, toalety? Czy trzeba brać wszystko ze sobą?
Blanka
Byłem tam dwa razy – raz łódką, raz pieszo. Opiszę oba warianty normalnie, bez ściemy z turystycznych folderów.
Łódka – to wygodne. Odpływa z przystani w Cala Gonone kilka razy dziennie, rano częściej. W szczycie sezonu serio warto rezerwować z wyprzedzeniem – w lipcu prawie nie znaleźliśmy miejsc na właściwą godzinę. Płynie się około pół godziny, po drodze skały i kilka małych grot – samo w sobie robi wrażenie.
Pieszo – to inna bajka. Szlak biegnie wzdłuż wybrzeża, 3–4 godziny w jedną stronę. Szedłem w październiku, upału nie było – dało radę. Latem to już prawdziwy wyczyn, absolutnie trzeba wziąć wodę i porządne buty, nie sandały. Widoki po drodze są warte wysiłku, serio.
Trzecia opcja – kajak. W Cala Gonone można go wypożyczyć i płynąć samemu. Po drodze wpływa się do grot, których z plaży nie widać – to naprawdę osobne przeżycie. Zajmuje więcej czasu, ale jeśli w ogóle umiecie wiosłować, polecam.
Ważne: ostatnia łódka wraca wieczorem, a godziny zmieniają się w zależności od sezonu. Jeśli idziecie pieszo i chcecie wracać łódką – pilnujcie czasu. Znajomy ominął ostatni kurs. Twierdzi, że noc na plaży była niezapomniana. Jemu widniej.
Samochodem tam nie dojedziecie – drogi po prostu nie ma. Tylko łódka, pieszo albo kajak. Łódka to opcja oczywista: bilet w obie strony około 20–25 euro, odpłynięcie z Cala Gonone. Na miejscu jest małe kafejka, leżaki płatne, ale można się rozłożyć i na brzegu – wszyscy tak robią.
Jedzenie lepiej wziąć ze sobą. Ceny w kafejce jak wszędzie na turystycznych plażach – dwa razy drożej, niż by się chciało. My braliśmy kanapki i owoce, ani razu nie żałowałem.
Co do sezonu – byłem na początku września i właśnie to naprawdę polecam. Woda nadal ciepła, ludzi trzy razy mniej niż w sierpniu i nikt się nie pcha przy wodzie. W lipcu i sierpniu plaża jest zapełniona już przed jedenastą. Jeśli macie wybór – jedźcie pod koniec lata albo na początku jesieni.
Z koleżanką wzięłyśmy wycieczkę na cały dzień – łódka z Cala Gonone z kilkoma przystankami, a Cala Luna była ostatnim punktem. Na plaży spędziłyśmy jakieś trzy godziny, potem w drogę powrotną. Po drodze zatrzymywałyśmy się przy grotach, pływałyśmy prosto z pokładu – to oddzielna przyjemność.
Dla nas to był najlepszy wariant, bo nie chciałyśmy myśleć o rozkładach jazdy i nie planowałyśmy spędzić całego dnia na jednej plaży. Ale trzeba mieć świadomość: jesteście zależne od grupy. Chcecie zostać dłużej – nie ma opcji.
Polecamy – sprawdź wszystkie możliwe opcje dojazdu do Cala Luna (na statkach turystycznych, na łodziach typu ponton, na żaglówkach): reysy z Cala Gonone od 35 euro, reysy z Arbatax od 55 euro, reysy z Santa Maria Navarrese od 89 euro, reysy z La Caletta lub Orosei od 68 euro
Dla miłośników wypraw pieszych: sprawdź wędrówki do Cala Luna z Orosei/Dorgali od 60 euro