Zaktualizowano:
Wynajem samochodu Cagliari: najważniejsze w tym artykule
6. Czy warto brać usługę „Drugi kierowca”. Tutaj oferują ją za 10-12 euro/dzień. To uzasadniona inwestycja, jeśli podróż samochodem po Sardynii trwa dłużej niż 3 dni. Obciążenie 250-300 km z przystankami powoduje zmęczenie, dlatego trasa, szczególnie taka, która obejmuje serpentyny, wymaga częstej zmiany za kierownicą. Formalizacja zajmuje 15 minut przy odbiorze auta – drugi kierowca po prostu pokazuje prawo jazdy i paszport. Na Discovercars taką usługę nierzadko oferują bezpłatnie.
7. Koszty wynajmu auta na przykładzie naszej podróży po Sardynii (przez 4 dni przejechaliśmy 745 km). Wynajem Kia Sportage na 5 dni z pełnym ubezpieczeniem i dodatkowym kierowcą – 425 euro. Koszty paliwa – 49 litrów (89 euro przy średnim zużyciu 6,6 l/100 km). Jeszcze 32 euro na mycie przed zwrotem auta – większość firm wymaga czystego samochodu lub może pobrać znacznie droższą opłatę za mycie z depozytu.
8. Szczególne cechy niektórych dróg na Sardynii (z naszego doświadczenia).
Odwieczne pytanie brzmi, gdzie lepiej i bardziej opłaca się wynająć samochód, na lotnisku czy w mieście? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi i każdy przypadek należy rozpatrywać osobno. Jeśli mówimy o Cagliari, moja odpowiedź jest jednoznaczna – lepiej wynająć w mieście.
Prawie wszystkie główne międzynarodowe wypożyczalnie samochodów są reprezentowane na lotnisku w Cagliari. Do tej recenzji wybraliśmy czterech głównych międzynarodowych graczy z ocenami Discovercars co najmniej 7,5 (zawsze robimy to dla siebie): Europcar, Hertz, Avis i Sixt. Tak, mają tę zaletę, że są dogodnie zlokalizowane bezpośrednio w terminalu. Ale ceny – porozmawiamy o nich w dalszej części artykułu.
Zamiast tego lokalne firmy, takie jak Felirent lub Viaggiare, oferują znacznie bardziej atrakcyjne warunki. Oszczędności mogą sięgać 15-20%. Ponadto w mieście otrzymujesz bardziej spersonalizowaną obsługę. Nie ma chaosu i kolejek jak na lotnisku, można spokojnie obejrzeć samochód, sprawdzić wszystkie rysy.
W Cagliari jest o wiele więcej lokalnych firm, zarówno na lotnisku, jak i w mieście, ale wybraliśmy, ponownie, w oparciu o wysokie oceny i na podstawie przeglądu warunków kredytu samochodowego.
| Typ firmy | Nazwa firmy | Ocena na Discovercars | Biuro na lotnisku | Cena dostawy/powrotu na lotnisko | Podatek lotniskowy |
|---|---|---|---|---|---|
| Międzynarodowy | Europcar | 8,6 | mają biuro | bezpłatnie | 15% |
| Międzynarodowy | Hertz | 7,6 | mają biuro | bezpłatnie | 15% |
| Międzynarodowy | Avis | 8,2 | mają biuro | bezpłatnie | 16% |
| Międzynarodowy | Sixt | 8,4 | mają biuro | bezpłatnie | 16% |
| Lokalny | Felirent | 7,8 | brak | 30 euro | 12% |
| Lokalny | Viaggiare | 8,1 | brak | 25 euro | 12% |
| Lokalny | GaldieriRent | 8,5 | brak | 35 euro | 13% |
| Lokalny | RentSmart24 | 8,5 | brak | 40 euro | 14% |
Tabela 1 – Wypożyczalnie samochodów na lotnisku w Cagliari
Kiedy planowaliśmy naszą podróż, długo rozważałem wszystkie opcje i ostatecznie zdecydowałem się nie odbierać samochodu na lotnisku w Cagliari. Zamiast tego skorzystaliśmy z transferu (zarezerwowanego za pośrednictwem usługi GetTransfer za 47 euro do miasta. Dlaczego była to mądra decyzja? Policzmy:
Wychodzi prawie tyle samo, ale z dodatkowym bólem głowy po męczącym locie.
Dlatego podsumowując, mogę powiedzieć, że moje osobiste doświadczenie pokazuje, że lepiej jest wziąć transfer do miasta, spać w hotelu, a następnie, ze świeżą głową, wynająć samochód w Cagliari. Uwierz mi, różnica w jakości usług jest zauważalna. Kierownicy w biurach miejskich poświęcają swój czas i maksymalną uwagę każdemu klientowi (co jest bardzo ważne, szczególnie dla tych, którzy wynajmują samochód po raz pierwszy).
Zobacz wszystkie nasze artykuły o Sardynii i okolicach, dostępne na tej stronie
A teraz chciałbym opowiedzieć trochę o wyborze odpowiedniego samochodu (a raczej o moim podejściu do tej kwestii) – może to radykalnie zmienić wrażenia z podróży.
Po szczegółowym przestudiowaniu trasy (teren jest bardzo zróżnicowany: plaże Cala Goloritzé, Porto Giunco, Su Giudeu, górskie przełęcze Gennargentu i panoramiczne drogi) zdecydowałem się na SUV-a (takiego jak Kia Sportage), a oto dlaczego:
Tak, koszty paliwa są nieco wyższe (wydaliśmy około 30 euro więcej na całą podróż w porównaniu do kosztów na przykład Fiata 500 (na tym samym dystansie), ale komfort, jaki otrzymaliśmy, był tego wart.
Oczywiście rozważałem inne opcje, takie jak Volkswagen Golf, ale jego prześwit jest zbyt niski na lokalne drogi gruntowe, a wspomniany przeze mnie Fiat 500, pomimo swojej ekonomiczności, po prostu nie dałby nam swobody poruszania się (zbyt mała moc, ograniczone możliwości przełajowe i mały bagażnik).
Dlatego podsumowując powyższe, na wakacje i wycieczki po Sardynii radzę wybrać samochód klasy SUV.
Nasza Kia Sportage, którą wynajęliśmy w Cagliari
Chciałbym podzielić się ważnym niuansem wynajmu samochodów, który często rodzi pytania dla początkujących. Dlaczego nie można zarezerwować konkretnego modelu, a jedynie klasę samochodu? Osobiście uważam, że jest to bardzo rozsądne podejście.
Pamiętam, jak pierwszy raz wypożyczałem samochód w Hiszpanii: rezerwacja wskazywała na Volkswagena Polo, ale w wypożyczalni dostałem Seata Ibizę. Na początku było to zaskakujące, ale po kilku godzinach zdałem sobie sprawę, że to świetna opcja – w pełni spełniała moje wymagania i oczekiwania.
Swoją drogą, ciekawa sytuacja jest przy wypożyczaniu samochodu online – jeśli przyjeżdżasz odebrać samochód, a żądana klasa nie jest dostępna, dają ci samochód wyższej klasy bez dodatkowych opłat. Z naszego doświadczenia wynika, że taka sytuacja zdarzyła się tylko raz (chociaż nie we Włoszech, myślę, że to działa wszędzie).
Dlaczego więc nie możesz wybrać modelu i marki, którą chcesz?
Moja rada: Zamiast szukać możliwości wynajmu konkretnego modelu, wybierz klasę samochodów. W ramach tej samej klasy wszystkie samochody są bardzo podobne pod względem komfortu, parametrów technicznych i poziomu wyposażenia, a co więcej, możesz dostać samochód, który jest nawet lepszy niż ten, który chcesz.
Następnie chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z wynajmu samochodu w Cagliari i powiedzieć, kiedy najlepiej zaplanować podróż na tę wspaniałą wyspę.
Podczas moich podróży zauważyłem, że odpowiedni sezon może mieć znaczący wpływ nie tylko na budżet, ale także na ogólne wrażenia z podróży.
Przyjrzyjmy się cenom Kia Sportage (SUV) z RentSmart24, z których osobiście korzystałem w Cagliari (tabela pokazuje rzeczywiste ceny za 5-dniowy wynajem):
| Okres | Cena |
|---|---|
| od 1 do 6 kwietnia | 150,09 euro |
| od 1 do 6 maja | 190,88 euro |
| od 1 do 6 czerwca | 276,95 euro |
| od 1 do 6 lipca | 308,46 euro |
| od 1 do 6 sierpnia | 321,96 euro |
| od 1 do 6 września | 281,44 euro |
| od 1 do 6 października | 157,65 euro |
Tabela 2 – Różnica w kosztach wynajmu SUV-a Kia Sportage w RentSmar24 w różnych sezonach
I jak widać, najbardziej opłaca się wynająć samochód w okresie maj-czerwiec lub wrzesień-październik. Ponadto wycieczka na Sardynię poza sezonem (maj-czerwiec lub wrzesień-październik) to najlepszy czas na spędzenie tutaj. Temperatura powietrza utrzymuje się na komfortowym poziomie 20-25°C, morze jest również ciepłe (22-24°C), jest mniej turystów, a ceny wynajmu samochodów są o 30-40% niższe.
Osobiście nie polecam lipca i sierpnia. Chociaż jest to popularny czas na wakacje, temperatura może osiągnąć 35°C (a czasem nawet więcej). Plaże są zatłoczone, ceny są najwyższe (jak widać na przykładzie w tabeli), a znalezienie wolnego samochodu odpowiedniej klasy lub zakwaterowania może być prawdziwym bólem głowy.
Jeśli chodzi o niski sezon (listopad-kwiecień), istnieją pewne niuanse. Owszem, ceny są najniższe (np. w kwietniu wypożyczenie Sportage kosztuje o połowę mniej niż w sierpniu), ale pogoda często jest deszczowa, a wiele lokali jest zamkniętych (skoro w sezonie nastawiają się na turystów, to nie ma sensu, by pracowały zimą).
Powiem wprost: kiedy wynajmujesz samochód, nie wydawaj pieniędzy na wynajem nawigatora GPS z wypożyczalni samochodów. Dlaczego? Pozwól mi wyjaśnić moje powody.
Wypożyczenie nawigatora GPS w Cagliari będzie kosztować 8-12 euro dziennie, czyli około 40-50 euro za czterodniową wycieczkę. Ale korzystanie ze smartfona z mapami offline nie kosztuje prawie nic. Zasadniczo wszystko, czego potrzebujesz, to uchwyt na telefon za 10-15 euro (i pozostanie przez długi czas w przyszłości).
2. Wady wypożyczanych nawigatorów GPS
3. Nowoczesne alternatywy
Smartfon z odpowiednimi aplikacjami będzie idealnym rozwiązaniem, trzeba się tylko odpowiednio przygotować, w czym trochę pomogę:
Aplikacje do nawigacji (pobierz wszystko z wyprzedzeniem, ponieważ nie wszystkie miejsca mogą mieć połączenie z Internetem):
Wyposażenie techniczne:
Podczas mojej podróży wzdłuż trasy Sardynii (którą omówię w dalszej części artykułu), smartfon z Maps.me stał się niezbędny. Nawet w obszarach górskich połączenie pozostawało stabilne. Ponadto na mapach w smartfonie można znaleźć ciekawe miejsca, różne lokale, hotele (wraz z ich ocenami), zdjęcia atrakcji, a nawet menu niektórych restauracji. Moim zdaniem jest to jedna z największych zalet w porównaniu z osobno wypożyczanym GPS-em.
Podsumowując: 40-60 euro za wypożyczenie nawigatora GPS (na 5 dni) to w dzisiejszych czasach strata pieniędzy. Zwykły smartfon zrobi to znacznie lepiej, jest wygodniejszy i darmowy.
P.S. Nie zapomnij pobrać map Google offline dla punktów, w których planujesz się zatrzymać. Czasami są one bardziej szczegółowe niż Maps.me.
A teraz opowiem o naszym pierwszym dniu i o tym, na co warto zwrócić uwagę podczas podróży (jestem pewien, że wielu to zainteresuje)
Zacznę od kilku praktycznych informacji – na całą podróż tego dnia (około 85 km) nasza Kia Sportage potrzebowała tylko 5,5 litra paliwa, co kosztowało około 10,5 euro. A teraz przejdźmy do mojej historii.
Dzień rozpoczęliśmy o 8:00 od niesamowitego śniadania w Antica Cagliari. Osobiście zamówiłem tutaj ich charakterystyczny omlet z truflami i serem pecorino – to prawdziwy lokalny przysmak za 12 euro. Koniecznie spróbuj też świeżych croissantów z dżemem figowym (rodzinny przepis właścicieli i szczerze mówiąc, nigdy nie jadłam czegoś podobnego) za 4 euro i cappuccino z domowymi ciasteczkami migdałowymi w tej samej cenie. Dla nas dwojga, Julii i mnie, śniadanie kosztowało około 40 euro.
Po śniadaniu udaliśmy się na plażę Porto Giunco, która znajduje się między dwoma skalistymi przylądkami – to około godziny spacerem. Szczerze mówiąc, to miejsce spełniło wszystkie nasze oczekiwania: biały piasek, krystalicznie czysta woda i, co najciekawsze, jezioro Notteri z flamingami tuż za plażą. Radzę spędzić tu co najmniej 2 godziny i koniecznie wejść na starą hiszpańską wieżę – oferuje wspaniałe widoki do zdjęć.
Malownicza plaża Porto Giunco w pobliżu Villasimius
Jeśli chodzi o alternatywne miejsca do odwiedzenia, mogę polecić te:
Park archeologiczny Nora w pobliżu Cagliari
Na lunch (około 13:00) zatrzymaliśmy się w restauracji Sa Mata w Villasimius. Zdecydowanie polecam spróbować sałatki z ośmiornicy (16 euro) i fregoli z owocami morza (18 euro) – wszystko przygotowywane jest ze świeżego porannego połowu. Z winem obiad dla dwóch osób kosztował nas około 50 euro.
Po obiedzie udaliśmy się do Costa Rei, oddalonego o kolejne 40 minut. 7 kilometrów niesamowitej plaży! Osobiście uwielbiam to miejsce za formację Scoglio di Peppino – to oszałamiająca granitowa skała, która staje się idealnym tłem do sesji zdjęciowej o zachodzie słońca.
Centralny dworzec kolejowy
Jeśli Costa Rei nie jest na twojej liście, polecam odwiedzić historyczne Castiadas ze starożytną kolonią więzienną lub przytulną plażę Cala Pira (szczególnie dla tych, którzy lubią motywy pirackie).
Dzień zakończyliśmy kolacją w restauracji Il Miraggio. Było po prostu pysznie: carpaccio z czerwonych krewetek (22 euro) i spaghetti z bottargą (24 euro). A na deser zamówiłam sebadas (8 euro) – tradycyjne sardyńskie ciastka z serem i miodem. Za kolację dla dwóch osób z widokiem na morze zapłaciliśmy około 80 euro.
Chciałbym również podzielić się kilkoma ważnymi wskazówkami dotyczącymi ubezpieczenia wynajmu samochodu na Sardynii, zwłaszcza jeśli planujesz wynająć SUV-a, takiego jak Kia Sportage, którą mieliśmy. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że nie należy oszczędzać na ubezpieczeniu, zwłaszcza na tak specyficznych trasach.
Radzę wykupić przynajmniej podstawowy pakiet ubezpieczeniowy. CDW (12-15 euro/dzień) to konieczność na nadmorskich drogach Sardynii. Uwierz mi, wąskie drogi z ostrymi zakrętami i ciasnymi parkingami miejskimi mogą być prawdziwym wyzwaniem dla SUV-a.
Zdecydowanie polecam również dodanie ubezpieczenia szyb i opon (7-8 euro dziennie). Dlaczego: Myślę, że wiele osób będzie chciało odkryć te wszystkie piękne, bezludne plaże, do których prowadzą szutrowe drogi. A wymiana przedniej szyby w Sportage może kosztować około 500 euro (nie sądzę, by ktokolwiek spodziewał się takich wydatków). Czyli łączny koszt 20-23 euro/dzień, nazwałbym to zapłatą za spokój ducha.
Natomiast jako podobną do takiego ubezpieczenia mogę wymienić usługę Discovercars Full Protection – jest to pełna ochrona samochodu za 18,55 euro dziennie (w przypadku naszego SUV-a). Porównaj to z lokalnym ubezpieczeniem SCDW + kradzież, które będzie kosztować 28-35 euro dziennie. Przez 4 dni oszczędności wyniosą 80-100 euro! Ale nie chodzi tylko o pieniądze. Szczególnie doceniam fakt, że Discovercars:
Często słyszę od turystów historie o tym, jak uszkodzili bok na krzakach na wąskiej drodze na plażę lub zarysowali spód na żwirze. Dzięki pełnemu ubezpieczeniu Discovercars takie incydenty nie zepsują ci wakacji.
Najważniejsze jest, aby nie zapomnieć o zrobieniu zdjęcia samochodu przy odbiorze i natychmiastowym zgłoszeniu wszelkich problemów do działu obsługi klienta.
Warunki usługi „Pełna ochrona” od Discovercars
Mogę opowiedzieć o prawdziwej sytuacji naszego subskrybenta: niedawno zarysował bok swojego Sportage, a przy ubezpieczeniu miejskim musiałby zapłacić około 400 euro, ale Discovercars pokrywa te koszty w całości.
I jeszcze jeden życiowy hack ode mnie: zawsze wykupuj ubezpieczenie online z wyprzedzeniem. Często jest to o 20-30% tańsze niż w wypożyczalni (ale przeczytaj uważnie umowę wynajmu, gdy otrzymasz samochód).
Zobacz wszystkie nasze artykuły o Sardynii i okolicach, dostępne na tej stronie
Nasz drugi dzień podróży zaczyna się w Costa Rei, a dziś nasza trasa prowadzi do Cala Gonone. I jak teraz pamiętam, ten dzień był bardzo pracowity, ale każda minuta była tego warta.
Najpierw, idąc za przykładem pierwszego dnia, porozmawiajmy o części praktycznej. Przejechaliśmy 190 km naszą Kią Sportage i w sumie zużyliśmy 12,54 litra paliwa, czyli około 24 euro. Jeśli musisz zatankować rano, radzę Tamoil w Kostaryce, ponieważ ma najlepsze ceny w regionie.
Wyjechaliśmy z Costa Rey o 8:00 i naszym pierwszym przystankiem były legendarne Czerwone Skały Arbatax. Najlepszą porą na wizytę jest świt, kiedy skały nabierają niesamowitego karmazynowego odcienia (niestety nie udało nam się zobaczyć tego piękna). Mają one ponad 300 milionów lat i powstały w wyniku erozji wulkanicznej.
Majestatyczne czerwone klify Arbataxa i otaczająca je linia brzegowa
Jeśli pogoda nagle zawiedzie (choć jest to rzadkie na Sardynii) lub po prostu chcesz czegoś innego, w promieniu 30 minut znajduje się inna świetna opcja, do której możesz się udać zamiast Arbatax, a mianowicie jaskinie Su Mannu.
Jaskinie Su Mannu to jeden z największych systemów jaskiń na wyspie. Ma stałą temperaturę 15°C i oszałamiające stalaktyty liczące ponad 500 000 lat.
Na lunch (około 13:30-14:30) gorąco polecam restaurację Il Pozzo w Arbatax. Budżet to około 55 euro za osobę. Tutaj spróbowałem i polecam ich specjalność culurgiones (14 euro) – tradycyjne pierogi z ziemniakami i miętą, prawdziwy smak Sardynii. A lokalne cannonau (19 euro) doskonale uzupełni dania. Nawiasem mówiąc, wszystkie warzywa i zioła są tu uprawiane we własnym ogrodzie.
Zobacz pytania o Sardynii z nowymi odpowiedziami:
A teraz główną perłą trasy jest plaża Cala Goloritzé, wpisana na listę dziedzictwa UNESCO w 1962 roku. Słynie ona z 143-metrowej wapiennej igły (agulhas) i naturalnego łuku.
Można tu dotrzeć tylko pieszo lub drogą morską, co pomaga zachować jej dziewicze piękno. My wybraliśmy pierwszą opcję. Aby to zrobić, należy najpierw dostać się na kemping Su Porteddu, który znajduje się w pobliżu miejscowości Altopiano del Golgo. To właśnie stąd rozpoczyna się trasa trekkingowa Sentiero per Cala Goloritzè na plażę Cala Goloritzè.
Wędrówka zajmuje 45 minut w jedną stronę, ale jest tego warta: białe kamyki, turkusowa woda i słynny wapienny łuk tworzą wrażenie raju na ziemi. A podczas samej trasy wielokrotnie zobaczysz zapierające dech w piersiach widoki.
Widok ze szlaku turystycznego podczas wędrówki na plażę Cala Goloritzé
A teraz trochę przydatnych informacji od doświadczonej osoby: bilet na tę trasę kosztuje 12 euro, nie zapomnij o wygodnych butach i zabierz ze sobą wodę (słońce jest palące, a zejście jest dość strome, a zatem będzie to wspinaczka w drodze powrotnej).
Istnieje również alternatywa – plaża Cala Luna, do której również trzeba dojść pieszo (ale droga na tę plażę prowadzi z miejscowości Cala Gonone, która jest punktem końcowym naszego dnia), gdzie kręcono kultowy film Luca Bessona.
Ponadto w drodze z Costa Rei do Cala Gonone znajduje się wąwóz Gorropu, najgłębszy kanion w Europie (do 500 metrów głębokości), utworzony przez rzekę Flumineddou w ciągu milionów lat erozji, który jest ulubionym miejscem wszystkich wspinaczy skałkowych na świecie.
Dzień zakończyliśmy w Cala Gonona w restauracji La Poltrona (budżet około 85 euro za osobę). Zupa z owoców morza (18 euro), risotto z atramentem mątwy (24 euro) i dorada pieczona w soli (38 euro za dwie osoby) to tylko niektóre z dań, które Cię zaskoczą. Zdecydowanie polecam spróbować likieru mirtowego (5 euro), który jest przygotowywany według domowej receptury.
Widok na Cala Gonone wieczorem z jednej z plaż
Drogi Sardynii są prawdziwym wyzwaniem dla kierowców, zwłaszcza jeśli planujesz zwiedzanie górskich serpentyn lub wybrzeża. Chcę więc podzielić się własnym doświadczeniem i kilkoma wskazówkami, które mogą pomóc w bezpiecznej i wygodnej podróży.
Zacznę od zjazdu na plażę Cala Goloritzé. To nie tylko droga, to prawdziwa przygoda! Utknęliśmy tu w korku z powodu stada kóz, które urządziły sobie sjestę na środku drogi.
Wszędzie są ostre kamienie, więc radzę sprawdzić opony przed wyjazdem. Ostatnie 500 metrów jest szczególnie zdradliwe: nierówna nawierzchnia, kurz (przy suchej pogodzie widoczność spada prawie do zera) i wąskie przejścia. Moim życiowym trikiem jest wrzucenie pierwszego biegu i zachowanie odległości co najmniej 50 metrów. Uwierz mi, to uratuje twoje nerwy i samochód.
Na autostradzie SP55 w pobliżu Capo Caccia (dzień 3) należy być przygotowanym na nieoczekiwane zdarzenia. Z doświadczenia wiem, że po deszczach często zdarzają się osuwiska i obrywy skalne. Ostre zakręty o słabej widoczności, gwałtowne podmuchy wiatru, które mogą zaskoczyć – wszystko to można znaleźć na drodze. Utrzymywałem prędkość 50 km/h, co było najlepszą opcją.
Droga SP49 do miejscowości Boza to już inna historia. Tutaj radzę nie przekraczać 40 km/h i sygnalizować przed ślepymi zakrętami, bo dziki i muflony często i niespodziewanie wybiegają na drogę (takich sytuacji było wiele). Chciałbym również zwrócić uwagę na fakt, że w niektórych miejscach na tym odcinku droga jest w bardzo złym stanie.
Autostrada E25 (na mapach czasem oznaczana jako SS131, Oristano – Cagliari) po wcześniejszych przygodach może wydawać się łatwa, ale to mylne wrażenie. Ciężarówki latają tu jak bolidy Formuły 1, a lokalni kierowcy zdają się oszczędzać na kierunkowskazach. W upale często pojawiają się miraże – uwierz mi, to wspaniałe uczucie, gdy morze wydaje się rozpościerać przed nami. Zachowaj odległość co najmniej 100 metrów i przygotuj się na nagłe hamowanie samochodu jadącego przed Tobą.
Dzień na Sardynii to zawsze nowe odkrycie, zwłaszcza jeśli chodzi o trasę z Cala Gonone do Alghero. Zacznę od kosztów transportu, bo to zawsze interesuje podróżników. Przejechałem 235 km w mojej Kia Sportage, w tym 25 km w mieście (zużycie 8,2 l/100 km) i 210 km na autostradzie (5,7 l/100 km). Całkowity koszt paliwa wyniósł około 27 euro.
Dzień rozpoczął się od pysznego śniadania w hotelu (wliczonego w cenę). Jeśli samochód wymaga tankowania, radzę przed wyjazdem zatrzymać się na stacji benzynowej Esso.
Pierwszym punktem naszej wycieczki trzeciego dnia jest przylądek Capo Caccia. Miejsce to fascynuje swoim naturalnym pięknem i majestatem. Wysokość przylądka wynosi 168 metrów nad poziomem morza, a widoki na zatokę Porto Conte i wyspę Foradada zapierają dech w piersiach.
Główną atrakcją jest jaskinia Grotta di Neptuno, do której można dotrzeć po Kozich Schodach (654 stopnie). Jeśli piesze wędrówki nie są Twoją opcją, łodzie kursują również do jaskini z plaży Cala Dragunara przy wejściu na przylądek. Radzę przyjechać rano, aby uniknąć tłumów turystów i zrobić fantastyczne zdjęcia.
Pierwsze zdjęcie przedstawia „Kozie Schody”, którymi dotarliśmy do wejścia do jaskini, a drugie pokazuje samą jaskinię
Jeśli to miejsce nie przemawia do Ciebie, mam kilka alternatywnych opcji:
Następnym przystankiem jest Alghero, starożytne miasto z katalońskimi akcentami. Brukowane uliczki, ukwiecone balkony i średniowieczne mury tworzą niepowtarzalną atmosferę. Spacerowaliśmy wzdłuż murów twierdzy, odwiedziliśmy katedrę Santa Maria (wstęp kosztował 5 euro), a następnie odwiedziliśmy kilka słynnych sklepów z biżuterią z czerwonego korala.
Po tak aktywnej wycieczce postanowiliśmy coś przekąsić i zatrzymaliśmy się w restauracji La Conchiglia w Alghero. Zamówiliśmy tam sałatkę z tuńczykiem i koprem włoskim (16 euro), makaron z jeżowcami (22 euro) i lokalne sery z miodem (14 euro). Szczerze mówiąc, dawno nie jedliśmy tak pysznego obiadu, a widok z restauracji na przylądek był po prostu wspaniały – chcieliśmy zostać dłużej, ale było jeszcze pół marszu dalej.
Zamiast starego miasta Alghero można odwiedzić inne, równie ciekawe miejsca:
Dzień zakończyliśmy kolacją w restauracji Al Tuguri. Serwuje ona niesamowity filet z okonia morskiego (32 euro) i deser crema catalana (8 euro) – harmonijne połączenie kuchni sardyńskiej i katalońskiej (smak jest po prostu niezrównany, zwłaszcza po tak aktywnym dniu).
Po kolacji zameldowaliśmy się w Hotelu Catalunya, dobrym hotelu ze wszystkim na najwyższym poziomie, płacąc 170 euro za pokój na jedną noc.
Widok na stare miasto w Alghero
Porozmawiajmy teraz o takiej funkcji jak „Drugi kierowca”. Czy warto z niej korzystać? Powiem TAK, na 4-dniową wycieczkę po Sardynii zdecydowanie warto skorzystać z usługi dodatkowego kierowcy! A oto dlaczego:
Usługa co-driver kosztuje około 10-12 euro dziennie, co daje 40-50 euro za cztery dni. Jest to całkiem rozsądna cena za komfort i bezpieczeństwo podczas podróży. Zorganizowanie usługi przy odbiorze samochodu zajmuje zaledwie 10-15 minut, a drugi kierowca musi jedynie okazać swoje prawo jazdy i paszport.
Nawet my mieliśmy przypadek, kiedy żałowałem wydania pieniędzy na drugiego kierowcę podczas podobnej podróży (jeśli się nie mylę, podróżowaliśmy po Sycylii). Pod koniec drugiego dnia byłam tak zmęczona, że przegapiłam piękne widoki, bo szukałam miejsca, w którym mogłabym się bezpiecznie zatrzymać.
Myślę więc, że zainwestowanie 40-50 euro w możliwość zmiany za kierownicą, zachowanie świeżości i bezpieczeństwa jest zdecydowanie tego warte. Szczególnie biorąc pod uwagę specyfikę trasy i wielkość samochodu. Radzę wcześniej uzgodnić, kto będzie prowadził pierwszy, bo lepiej, żeby zaczął bardziej doświadczony kierowca. Pozwoli to drugiemu kierowcy zaobserwować specyfikę lokalnych dróg zanim wsiądzie za kierownicę.
P.S. Nie zalecam zmiany kierowcy, jeśli ta usługa nie została zorganizowana, ponieważ w razie wypadku lub innych podobnych zdarzeń ubezpieczenie nie obejmuje niezarejestrowanego kierowcy.
Nasz czwarty dzień na Sardynii rozpoczęliśmy od aromatycznej kawy i śniadania w hotelu. Po zatankowaniu samochodu na najbliższej stacji Q8 wyruszyliśmy z Alghero w kierunku Cagliari.
Ale porozmawiajmy trochę o szczegółach transportu, które są ważne przy planowaniu. Nasza trasa wyniosła 225 km przy zużyciu około 14 litrów paliwa, co kosztowało około 26,6 euro. Podzieliliśmy przebieg na miasto i autostradę: w mieście wydaliśmy 3 litry (36 km przy 8,2 litra/100 km), a na autostradzie – 11 litrów (189 km przy 5,7 litra/100 km).
Wystartowaliśmy około godziny 8:00. To pozwoliło nam cieszyć się wszystkimi miejscami bez pośpiechu i zdążyć na kolację w Cagliari. Pierwszą godzinę spędziliśmy na śniadaniu i przygotowaniach do podróży.
Naszym pierwszym przystankiem tego dnia były czarne plaże Boza. Jest to wyjątkowe miejsce z czarnym piaskiem pochodzenia wulkanicznego, skały tworzą malownicze zatoczki i groty. Sama Boza słynie ze średniowiecznej architektury i XII-wiecznego zamku Malaspina. Ponadto produkuje się tu słynne wino Malvasian (gorąco polecam zarezerwować czas na degustację lub, jeśli jesteś samochodem, kupić trochę na później).
Strona główna Rzeka Temo w miejscowości Boza
Jeśli to nie wystarczy lub chcesz czegoś innego, mogę polecić udanie się do Santu Lussurgiu – średniowiecznej górskiej wioski znanej z produkcji noży i jazdy konnej. Zachowały się tam starożytne kuźnie i warsztaty skórzane. Lokalna kuchnia jest również bardzo imponująca, zwłaszcza górski miód.
Zjedliśmy lunch w restauracji Sa Pischedda w miejscowości Boza. Jeśli tu będziecie, polecam spróbować sałatki z kozim serem (14 euro), ravioli z ricottą (18 euro) i gulaszu cielęcego z karczochami (23 euro). Jak się okazało, wszystkie produkty pochodzą z lokalnych gospodarstw, co jest naprawdę fajne.
Po obiedzie pojechaliśmy dalej do Oristano. Tutaj zachwyciła nas wieża San Cristoforo z XIII wieku. Opłata za wstęp wynosi 8 euro. Wieża ma 19 metrów wysokości, a z jej szczytu mogliśmy podziwiać wspaniałą panoramę miasta i wybrzeża. Następnie, wchodząc do środka, natknęliśmy się na ciekawą ekspozycję, która opowiadała o historii miasta i systemie średniowiecznych fortyfikacji Sardynii i szczerze mówiąc, była to świetna godzina.
Jedną z głównych atrakcji Oristano jest wieża San Cristoforo
Jeśli nie lubisz tego i chcesz zobaczyć coś innego, polecam odwiedzić Tarros, starożytne fenickie miasto z rzymskimi ruinami lub romańską katedrę Santa Giusta, gdzie można zobaczyć unikalną architekturę. Obie opcje są warte odwiedzenia i sprawią, że Twoja podróż będzie jeszcze bardziej ekscytująca.
Zjedliśmy kolację w restauracji Luigi Pomata w Cagliari. Restauracja ta słynie z wykwintnej kuchni. Tutaj postanowiliśmy sobie niczego nie odmawiać: tatar z tuńczyka (24 euro), risotto z szafranem i bottargą (26 euro), a także specjalne desery, takie jak sebadas z górskim miodem (9 euro). Ceny są całkiem przystępne, a jak się okazało, pracuje tam szef kuchni nagrodzony gwiazdką Michelin, co dodatkowo potęguje doznania.
Zobacz wszystkie nasze artykuły o Sardynii i okolicach, dostępne na tej stronie
Planując naszą podróż na Sardynię, postawiliśmy na wygodę i swobodę poruszania się, więc wynajęliśmy samochód.
Całkowity budżet podróży:
Razem z wynajmem samochodu i dodatkowymi wydatkami wyniosło to 1 887 euro dla dwóch osób. Kaucja za samochód (655 euro) została zwrócona w całości po trzech tygodniach.
Porada: Wybierz ubezpieczenie z maksymalnym odszkodowaniem i sprawdź warunki zwrotu samochodu. Jeśli planujesz podróż w szczycie sezonu, zarezerwuj z wyprzedzeniem nie tylko samochód, ale także zakwaterowanie – oszczędza to czas i nerwy.
Zobacz pytania o Sardynii z nowymi odpowiedziami: