Zaktualizowano:
Jeździłam obiema klasami i szczerze mówiąc, przepłacanie za pierwszą nie ma sensu. Różnica przede wszystkim polega na miękkości foteli i szerokości przejścia między rzędami. W drugiej klasie siedzenia też są wygodne, po prostu tapicerka jest prostsza, a miejsca trochę mniej. Za to cena biletu jest niższa prawie o połowę.
Okna panoramiczne są identyczne w obu klasach, bo to przecież cała idea tej trasy. Nikt nie ma lepszego widoku przez to, że zapłacił więcej za bilet. W pierwszej klasie jest mniej pasażerów, więc jest ciszej, ale latem nawet tam bywa pełno turystów. Ja zazwyczaj jeżdżę wcześnie rano albo późną wiosną, wtedy i w drugiej klasie jest spokojnie.
Jedyne, co mi się spodobało w pierwszej klasie, to darmowa kawa przy stoliku. Ale kiedy jedziesz przez Alpy i patrzysz na lodowce, napoje przestają mieć takie znaczenie. Dlatego teraz biję tylko drugą klasę i ani razu tego nie żałowałam.
Może być również przydatne:
Polecamy zobacz dostępne wycieczki z przejazdem Bernina Express: z Mediolanu od 99 euro; z Tirano lub Lecco od 63 euro; z Como i Bellagio od 187 euro.
Aby jak najlepiej wykorzystać podróż z Mediolanu, polecamy jednodniową wycieczkę z rejsem po jeziorze Como i przejazdem pociągiem Bernina Express od 189 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Bernina Express: czy warto? (trasa i ceny, jak kupić bilet, rozkład jazdy, wycieczki, najpiękniejsze miejsca na trasie kolejowej); Wycieczki z Mediolanu (przewodnik po jeziorach lombardzkich, historycznych miastach, Wenecji i alpejskich krajobrazach).
Jaka jest różnica między pierwszą a drugą klasą w Bernina Express? Czy warto dopłacać za pierwszą klasę, czy w drugiej będzie całkiem komfortowo? Interesuje mnie zarówno wygoda siedzeń, jak i jakość widoków z okien.
Beata
Zimą pierwsza klasa ma sens, bo tam lepiej działa ogrzewanie i siedzenia są szersze. Kiedy jedziesz w grubej kurtce, w drugiej klasie jest trochę ciasno, zwłaszcza jak ktoś siedzi obok. Latem ta różnica w ogóle nie jest odczuwalna. Brałem pierwszą klasę w lutym zeszłego roku, wtedy było komfortowo, ale jesienią pojechałem drugą i nic nie straciłem. Widoki są takie same, wagony panoramiczne w obu wariantach. Po prostu w pierwszej jest mniej ludzi i trochę cieplej, jeśli na dworze mróz.
Mnie wręcz przeciwnie podobało się, że w drugiej klasie jechało dużo ludzi. Poznałam parę z Japonii, opowiedzieli mi mnóstwo ciekawych rzeczy o swoich górach. W pierwszej klasie podobno wszyscy siedzą w milczeniu i udają, że są bardzo zajęci.
Fotele rzeczywiście są mniej miękkie, ale podróż trwa niewiele ponad dwie godziny, to nie lot transatlantycki. Zdążyłam i herbatę wypić z termosu, i zdjęć narobić, i pogadać. Wychodzi na to, że za mniejsze pieniądze dostałam więcej wrażeń. Pierwsza klasa pasuje tym, którzy lubią ciszę i przestrzeń, ale dla mnie byłoby to zbyt spokojnie.
Główna różnica dla mnie była w miejscu na bagaż. W pierwszej klasie nad siedzeniami półki są szersze, a jeszcze są specjalne strefy na walizki przy wejściu do wagonu. Jechałam po tygodniu w Sankt Moritz z dużą torbą i plecakiem, więc przestrzeń była kluczowa. W drugiej klasie też są półki, ale szybko się zapełniają i trzeba trzymać rzeczy przy nogach albo na kolanach. Kiedy dookoła są lodowce i chcesz wstać, żeby zrobić zdjęcie, to jest niewygodne. Jeśli jedziesz z lekkim bagażem, różnicy nie zauważysz. Ale z bagażem pierwsza klasa jest naprawdę wygodniejsza, choć droższa.
Żadnej specjalnej obsługi w pierwszej klasie nie ma. Konduktorzy są ci sami, audioguide też działa w obu wagonach. Różnica tylko w tym, ile centymetrów jest między tobą a sąsiadem. W pierwszej klasie jest mniej rzędów, odległość większa. Jestem wysoki, więc nogi w drugiej klasie ledwo się mieściły, choć nie było to krytyczne. Moja żona w ogóle nie zauważyła różnicy, bo jest niewysoka. Więc jeśli masz ponad metr osiemdziesiąt, może pierwsza klasa będzie wygodniejsza. Dla reszty to po prostu przepłacanie za status.
Kupowałam bilet do drugiej klasy przez cenę, bo podróż i tak wyszła nieźtanio. Bałam się, że będzie ciasno albo źle widać, ale niepotrzebnie się martwiłam. Okna ogromne od podłogi do sufitu, siedziałam przy oknie i widziałam wszystko idealnie. Fotele miękkie, są podłokietniki, nawet stolik rozkładany na telefon czy aparat. Jedyne, co mnie denerwowało, to grupa szkolna, która hałasowała, ale to już nie jest kwestia wagonu. Myślę, że w pierwszej klasie ich by nie było, tam jeżdżą głównie dorośli. Ale dla spokoju nie przepłaciłabym trzystu franków.
Zobacz też inne odpowiedzi na pytania o tym temacie:
Może być również przydatne:
Polecamy zobacz dostępne wycieczki z przejazdem Bernina Express: z Mediolanu od 99 euro; z Tirano lub Lecco od 63 euro; z Como i Bellagio od 187 euro.
Aby jak najlepiej wykorzystać podróż z Mediolanu, polecamy jednodniową wycieczkę z rejsem po jeziorze Como i przejazdem pociągiem Bernina Express od 189 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Bernina Express: czy warto? (trasa i ceny, jak kupić bilet, rozkład jazdy, wycieczki, najpiękniejsze miejsca na trasie kolejowej); Wycieczki z Mediolanu (przewodnik po jeziorach lombardzkich, historycznych miastach, Wenecji i alpejskich krajobrazach).