Zaktualizowano:
Jechałem tą trasą dwa razy i mogę powiedzieć z całą pewnością: odcinek między Tirano a Alp Grüm daje najmocniejsze emocje. To właśnie tutaj pociąg nabiera wysokości przez spiralne wiadukty, a za oknem zmieniają się pejzaże od włoskich palm po alpejskie lodowce. Kiedy przejeżdżasz przez wiadukt Brusio z jego okrężnym zwrotem, rozumiesz, po co w ogóle się tu jedzie.
Alp Grüm — to stacja na wysokości prawie 2100 metrów, skąd roztacza się widok na lodowiec Palü. Wysiadałem tam na pół godziny, piłem kawę w restauracji przy torach i po prostu patrzyłem na góry. Lepsze od tego było tylko samo wjazd w górę, bo pociąg jedzie wolno i zdążysz obejrzeć każdy zakręt.
Jeśli chcesz zobaczyć najbardziej imponującą część, to właśnie ten odcinek trzeba jechać przy świetle dziennym, a nie wieczorem czy w pochmurny dzień. Drugi raz trafiłem na mgłę i nic nie widziałem, dlatego planowałem podróż staranniej.
Może być również przydatne:
Polecamy zobacz dostępne wycieczki z przejazdem Bernina Express: z Mediolanu od 99 euro; z Tirano lub Lecco od 63 euro; z Como i Bellagio od 187 euro.
Aby jak najlepiej wykorzystać podróż z Mediolanu, polecamy jednodniową wycieczkę z rejsem po jeziorze Como i przejazdem pociągiem Bernina Express od 189 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Bernina Express: czy warto? (trasa i ceny, jak kupić bilet, rozkład jazdy, wycieczki, najpiękniejsze miejsca na trasie kolejowej); Wycieczki z Mediolanu (przewodnik po jeziorach lombardzkich, historycznych miastach, Wenecji i alpejskich krajobrazach).
Który odcinek trasy Bernina Express jest najbardziej malowniczy? Słyszałam, że przejazd całej trasy jest długi i może niekoniecznie trzeba. Czy jest jakiś konkretny fragment, którego absolutnie nie można pominąć? Jedziemy we wrześniu, interesują nas widoki na góry i przyrodę.
Zofia
Latem najlepiej wygląda odcinek od Pontresina do przełęczy Bernina Hospiz. Jechałam w czerwcu, kiedy jeszcze leżał śnieg na szczytach, ale doliny już się zazieleniły. Pociąg przejeżdża obok jezior Lej Nair i Lago Bianco, i kontrast między nimi jest niesamowity: jedno ciemne, prawie czarne, drugie błękitne przez lodowcową mąkę w wodzie.
Podobało mi się, że na tym odcinku jest mniej tuneli i więcej otwartej przestrzeni. Widać cały grzbiet, a kiedy dojeżdżasz do Ospizio Bernina, czujesz się na dachu Europy. Tam jest niewielka stacja, gdzie można wysiąść i pochodzić, jeśli kupiło się bilet z możliwością przystanków. Wysiadłam na dwadzieścia minut i przeszłam się do jeziora, chociaż wiatr był zimny nawet latem.
Ja wybieram zjazd od Alp Grüm do Poschiavo, zwłaszcza jeśli jedzie się jesienią. Żółte liście na zboczach, winnice w dole, a nad tym wszystkim wiszą skały. Pociąg zjeżdża serpentyną i każdy zakręt otwiera nowy widok.
Jesienią jest tam mniej turystów niż latem i można spokojnie siedzieć przy oknie bez tłumu. Jechałem w październiku, zatrzymywałem się w Poschiavo na obiad i wracałem następnym pociągiem. Miasteczko bardzo przyjemne, z włoską atmosferą, bo jesteśmy już na południu Szwajcarii.
Jeśli chcesz zobaczyć coś naprawdę niezwykłego, patrz na pierwsze kilometry po wyjeździe z Tirano. Tam pociąg jedzie wąskimi uliczkami miasta, prawie przy samych domach, a potem gwałtownie wjeżdża w górę przez Brusio. Okrężny wiadukt z dziewięciu łuków — to jest to, dla czego wielu w ogóle kupuje bilet.
Siedziałam po prawej stronie w kierunku jazdy i widziałam, jak dosłownie zakręcamy się spiralą w górę. Fotografować trudno, bo wszystko bardzo szybko się zmienia, lepiej po prostu patrzeć. Po tym pejzaż staje się bardziej przewidywalny, chociaż też ładny.
Zimą największe wrażenie robi odcinek między Morteratsch a Bernina Diavolezza. Jechałam w lutym i wszystko dookoła było białe, tylko skały i las przebijały się przez śnieg. Lodowiec Morteratsch widać prosto z okna, jest ogromny i błyszczy w słońcu.
Na stacji Morteratsch można wysiąść i iść pieszo do samego lodowca, ale było mi zimno, więc zostałam w pociągu. Za to widziałam, jak inni turyści wysiadali z plecakami i nartami. Droga do Diavolezza stroma i pociąg powoli zmaga się z podjazdem, słychać jak pracuje silnik.
Zimą w pociągu jest ciepło, ale okna się parują, więc trzeba cały czas wycierać, żeby widzieć krajobraz. Brałam chusteczki ze sobą specjalnie.
Zobacz też inne odpowiedzi na pytania o tym temacie:
Może być również przydatne:
Polecamy zobacz dostępne wycieczki z przejazdem Bernina Express: z Mediolanu od 99 euro; z Tirano lub Lecco od 63 euro; z Como i Bellagio od 187 euro.
Aby jak najlepiej wykorzystać podróż z Mediolanu, polecamy jednodniową wycieczkę z rejsem po jeziorze Como i przejazdem pociągiem Bernina Express od 189 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Bernina Express: czy warto? (trasa i ceny, jak kupić bilet, rozkład jazdy, wycieczki, najpiękniejsze miejsca na trasie kolejowej); Wycieczki z Mediolanu (przewodnik po jeziorach lombardzkich, historycznych miastach, Wenecji i alpejskich krajobrazach).