Zaktualizowano:
Tak, na Wyspach Liparyjskich można się zatrzymać i to nawet lepszy pomysł niż jednodniowa wycieczka. Spędziłam tam pięć nocy zeszłego lata, nocowałam na Lipari i Vulcano. Na Lipari jest największy wybór hoteli i pensjonatów, od całkiem prostych po drogie z widokiem na morze. Vulcano też ma niezłe opcje, ale tam drożej przez pobliskie źródła termalne.
Salina nadaje się na spokojny wypoczynek, jest kilka małych hoteli w Malfa i Santa Marina Salina. Stromboli jest bardziej malowniczy, ale noclegów tam niewiele, trzeba rezerwować z wyprzedzeniem. Panarea jest najdroższa ze wszystkich wysp, jeżdżą tam zamożni turyści. Na Filicudi i Alicudi noclegów jest bardzo mało, tylko kilka domów wynajmowanych przez mieszkańców.
Między wyspami kursują promy i szybkie katamarany, więc można mieszkać na jednej wyspie i zwiedzać pozostałe. Ja tak robiłam: bazowałam na Lipari, stamtąd jeździłam na Stromboli oglądać erupcje wieczorem, na Panareę na dzień. Wygodne, bo nie trzeba za każdym razem przenosić się z bagażami.
Może być również przydatne:
Polecamy zapoznać się z rejsami po Wyspach Liparyjskich: z Lipari od 30 euro; z Tropei od 45 euro; z Milazzo od 60 euro.
Wśród wszystkich dostępnych wycieczek szczególnie wyróżnia się jednodniowy rejs po Wyspach Liparyjskich z nocnymi widokami na wulkan Stromboli od 65 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Wyspy Liparyjskie: czy warto? (dlaczego warto odwiedzić, gdzie się znajdują i jak się tam dostać z Sycylii, wycieczki, co można zobaczyć); Wyspa Stromboli: czy warto? (jak się tam dostać z Sycylii, co warto zobaczyć i zrobić, wycieczki do wulkanu).
Czy można zatrzymać się na noc na Wyspach Liparyjskich, czy to tylko na jednodniowe wycieczki? Jeśli można, to na których wyspach są normalne hotele i jak dużo z wyprzedzeniem trzeba rezerwować, jeśli jedzie się w lipcu-sierpniu?
Agnieszka
Ceny zależą od wyspy i sezonu. Szukałem noclegu na sierpień i widziałem, że na Lipari pokój dwuosobowy w prostym hotelu kosztuje od sześćdziesiąt do dziewięćdziesiąt euro za noc. W lipcu-sierpniu ceny rosną dwukrotnie w porównaniu z czerwcem czy wrześniem.
Na Vulcano podobny nocleg jest droższy o dwadzieścia procent przez popularność kąpieli termalnych. Panarea to w ogóle osobna historia, tam pokoje zaczynają się od stu pięćdziesięciu euro, a w dobrych hotelach spokojnie przebijają trzysta. Stromboli cenowo gdzieś pośrodku między Lipari a Panareą. Jak rezerwuje się przez lokalne strony albo pisze do właścicieli bezpośrednio, czasem wychodzi taniej niż przez duże platformy.
Zależy od pory roku. Przyjechałam pod koniec maja bez rezerwacji, myślałam, że znajdę na miejscu. Na Lipari znalazłam pokój w godzinę, przeszłam się po porcie, popatrzyłam na ogłoszenia, weszłam do paru miejsc. Gospodyni nawet się targowała, bo sezon dopiero się zaczynał. Za to moja znajoma jeździła w połowie sierpnia, męczyła się dwa dni, zanim coś znalazła, i przepłaciła strasznie. Mówi, że wszystkie normalne miejsca były zajęte jeszcze z wiosny. Na mniejszych wyspach typu Filicudi czy Alicudi w ogóle lepiej umawiać się z miesiąc-dwa wcześniej, bo tam noclegów jest jak na lekarstwo. Stromboli też szybko rozchodzi się w wysokim sezonie przez wulkan, wszyscy chcą tam przenocować przed wejściem.
Moim zdaniem najwygodniej zatrzymać się na Lipari, jeśli jedzie się pierwszy raz. Tam jest port z regularnym połączeniem ze wszystkimi innymi wyspami, kilka supermarketów, restauracje na każdy gust i kieszeń. Miasteczko dość duże, można wieczorem pospacerować, jest gdzie posiedzieć przy lampce wina po wycieczkach. Noclegi też różnorodne, od hosteli po wille.
Mieszkałam w małym hotelu na obrzeżach, jakieś piętnaście minut spacerem do centrum. Cicho, czysto, właściciele opowiedzieli, dokąd lepiej pojechać, które plaże mniej zatłoczone. Rano jadłam śniadanie na tarasie z widokiem na morze, potem szłam do portu i płynęłam na kolejną wyspę. Wieczorem wracałam, szłam na kolację do miasta. Jeśli chcesz więcej natury i samotności, to Salina się nada, ale tam spokojniej i mniej atrakcji.
Oficjalnych campingów tam praktycznie nie ma. Szukałam w zeszłym roku, bo chciałam zaoszczędzić, znalazłam tylko jeden na Vulcano, ale to raczej glamping z bungalowami niż prawdziwy camping z miejscami pod namioty. Nocowanie w namiocie na plażach jest zabronione, miejscowi mówią, że można dostać mandat. Chociaż widziałam parę razy, jak ktoś rozkładał namiot wieczorem i rano szybko się zwijał, ale nie chciałam ryzykować.
Spędziłem cztery noce i czułem, że wystarczy na poznanie, ale mógłbym zostać dłużej. Pierwszego dnia zwiedzałem Lipari, wszedłem do zamku, pochodziłem po muzeach. Drugiego dnia pojechałem na Vulcano, wlazłem na krater, potem moczyłem nogi w termalnych kałużach. Trzeci dzień poświęciłem Stromboli, czekałem do wieczora, patrzyłem jak lawa spływa po zboczu. Czwartego pojechałem na Salinę, wynająłem skuter, objeździłem wyspę w pół dnia.
Gdybym miał więcej czasu, pojechałbym jeszcze na Panareę popatrzeć na luksusowe jachty i porobić zdjęcia zatoczek. Filicudi i Alicudi też ciekawe, ale tam trzeba zarezerwować osobny dzień. Ktoś może się ograniczyć do dwóch nocy, ale wtedy trzeba wybierać, które wyspy pominąć. Mniej niż trzy noce nie polecam, bo dużo czasu schodzi na przejazdy między wyspami, nie zdążysz niczego porządnie zobaczyć.
Zobacz też inne odpowiedzi na pytania o tym temacie:
Może być również przydatne:
Polecamy zapoznać się z rejsami po Wyspach Liparyjskich: z Lipari od 30 euro; z Tropei od 45 euro; z Milazzo od 60 euro.
Wśród wszystkich dostępnych wycieczek szczególnie wyróżnia się jednodniowy rejs po Wyspach Liparyjskich z nocnymi widokami na wulkan Stromboli od 65 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Wyspy Liparyjskie: czy warto? (dlaczego warto odwiedzić, gdzie się znajdują i jak się tam dostać z Sycylii, wycieczki, co można zobaczyć); Wyspa Stromboli: czy warto? (jak się tam dostać z Sycylii, co warto zobaczyć i zrobić, wycieczki do wulkanu).