Zaktualizowano:
Ja jechałam w czerwcu przez Milazzo, bo to najwygodniejsza opcja. Najpierw trzeba dojechać z Katanii do Milazzo — wzięłam autobus firmy Giuntabus, wyjeżdżałam o ósmej rano, jechałam jakieś dwie godziny. Autobusy kursują kilka razy dziennie, bilet kosztował trzynaście euro w jedną stronę.
Z portu w Milazzo już płyną promy na wszystkie Wyspy Liparyjskie. Kupiłam bilet bezpośrednio w porcie dwadzieścia minut przed odpływem, nie było kolejki. Do Lipari idzie około godziny, do Vulcano trochę mniej. Są szybkie katamarany, droższe o pięć euro, ale oszczędzają pół godziny.
Można jeszcze jechać przez Palermo, ale to znacznie dłużej i bez sensu, jeśli startuje się z Katanii. Chyba że chce się po drodze tam zatrzymać. Radziłabym wyjeżdżać jak najwcześniej, żeby zdążyć na pierwszy lub drugi prom — wtedy na wyspie zostanie więcej czasu na zwiedzanie.
Może być również przydatne:
Polecamy zapoznać się z rejsami po Wyspach Liparyjskich: z Lipari od 30 euro; z Tropei od 45 euro; z Milazzo od 60 euro.
Wśród wszystkich dostępnych wycieczek szczególnie wyróżnia się jednodniowy rejs po Wyspach Liparyjskich z nocnymi widokami na wulkan Stromboli od 65 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Wyspy Liparyjskie: czy warto? (dlaczego warto odwiedzić, gdzie się znajdują i jak się tam dostać z Sycylii, wycieczki, co można zobaczyć); Wyspa Stromboli: czy warto? (jak się tam dostać z Sycylii, co warto zobaczyć i zrobić, wycieczki do wulkanu).
Jak najwygodniej dostać się z Katanii na Wyspy Liparyjskie? Przylecimy tam wcześnie rano i tego samego dnia chcemy wyjechać na wyspy. Czy jest bezpośredni transport, czy trzeba jechać z przesiadkami przez jakieś inne miasto?
Michał
Kiedy planowałem wyjazd, szukałem właśnie najszybszego wariantu bez zbędnych przesiadek. Wziąłem taksówkę z lotniska w Katanii prosto do portu w Milazzo — wyszło sto czterdzieści euro, ale jechałem godzinę czterdzieści minut, kierowca czekał przy wyjściu z tabliczką.
Prom rezerwowałem z wyprzedzeniem przez stronę Liberty Lines, bo jechałem w sobotę i bałem się, że zabraknie miejsc. Katamaran odpływał o dwunastej, po godzinie byłem już na Lipari. Wygodne, że taksówkarz podwiózł mnie prosto do nabrzeża, nie musiałem niczego szukać w obcym mieście.
Nie chciałam całego dnia tracić na drogę, więc rozbiłam trasę na dwa dni. Pierwszego dnia dojechałam pociągiem z Katanii do Mesyny, tam przenocowałam w hotelu przy dworcu. Pociąg jechał godzinę dwadzieścia, bilet był pięć euro. Następnego ranka wsiadłam w autobus do Milazzo, to jeszcze jakieś czterdzieści minut.
W Mesynie poszłam wieczorem na spacer, zobaczyłam katedrę i nabrzeże — piękne miasto, nie żałowałam, że się zatrzymałam. Rano byłam wypoczęta, świeża, nie biegłam od samego rana ze swoimi walizkami. Z Milazzo już spokojnie popłynęłam na Vulcano o dziesiątej. Ogólnie trasa wyszła wygodniejsza niż gdybym gnała jednego dnia, choć dłuższa.
Wynająłem samochód na lotnisku, bo potem planowałem jeszcze jeździć po Sycylii. Do Milazzo jechałem sam, droga wygodna, nawigacja prowadziła wzdłuż wybrzeża. Gdzieś w dwie i pół godziny dojechałem, parking przy porcie płatny, pięć euro za dobę.
Samochód zostawiłem na parkingu, bo na wyspy zabieranie auta jest drogie i bez sensu — tam wszystko blisko. Jak wróciłem po trzech dniach, auto czekało na tym samym miejscu. Za to potem pojechałem do Taorminy i Syrakuz bez uzależnienia od rozkładu autobusów. Jeśli planujesz zwiedzać Sycylię, wynajem się opłaca.
Nie wiedziałam, ale okazało się, że latem są bezpośrednie sezonowe rejsy szybkim katamaranem z Katanii. Odpływają z portu w Katanii raz dziennie, gdzieś o dziewiątej rano. To hydrobus firmy Liberty Lines, płynie trochę ponad trzy godziny, za to bez przesiadek i postojów.
Bilet kosztował czterdzieści euro w jedną stronę, ale zaoszczędziłam czas i nerwy, nie musiałam szukać autobusów do Milazzo. Wychodzisz z hotelu, za dwadzieścia minut dojeżdżasz taksówką do portu w Katanii, wsiadasz na katamaran i płyniesz prosto. Wygodne dla tych, którzy nie chcą się męczyć z przesiadkami. Tylko trzeba sprawdzać rozkład, bo jesienią i zimą tych rejsów nie ma.
Najtaniej wychodzi autobusem do Milazzo, potem promem. Kupowałem bilety osobno, autobus na dworcu w Katanii, prom już w porcie. Ogółem wydałem trzydzieści euro tam i z powrotem, jeśli brać wolny prom, a nie szybki katamaran.
Autobus odjeżdżał z centralnego dworca autobusowego, nie z lotniska, więc najpierw dojechałem busem Alibus za cztery euro. Trochę kombinowania, za to tanio. Na promie można siedzieć w środku albo na otwartym pokładzie, wybrałem pokład, bo widoki wspaniałe. Jeśli się nie spieszy i chce się zaoszczędzić, to najlepszy sposób.
Zobacz też inne odpowiedzi na pytania o tym temacie:
Może być również przydatne:
Polecamy zapoznać się z rejsami po Wyspach Liparyjskich: z Lipari od 30 euro; z Tropei od 45 euro; z Milazzo od 60 euro.
Wśród wszystkich dostępnych wycieczek szczególnie wyróżnia się jednodniowy rejs po Wyspach Liparyjskich z nocnymi widokami na wulkan Stromboli od 65 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Wyspy Liparyjskie: czy warto? (dlaczego warto odwiedzić, gdzie się znajdują i jak się tam dostać z Sycylii, wycieczki, co można zobaczyć); Wyspa Stromboli: czy warto? (jak się tam dostać z Sycylii, co warto zobaczyć i zrobić, wycieczki do wulkanu).