Zaktualizowano:
Zdecydowałam się na wejście na Stromboli w czerwcu zeszłego roku. Trzeba wiedzieć, że do wysokości 400 metrów można iść samodzielnie, za darmo, bez żadnych pozwoleń. Tam jest przygotowana ścieżka, są oznaczenia, iść około godziny. Wyżej już oficjalnie nie wolno bez przewodnika.
Jeśli chcecie dojść do krateru na wysokości 924 metrów, musicie zarezerwować wycieczkę z licencjonowanym przewodnikiem. Ja zapisałam się przez agencję Magmatrek bezpośrednio w porcie po przyjeździe promem. Koszt wynosił około 30 euro od osoby, grupa zbiera się do 20 osób. Wychodzi się wieczorem, żeby przed zmrokiem dojść na górę i zobaczyć erupcje w ciemności. To naprawdę robi wrażenie, bo wulkan wyrzuca lawę co 15-20 minut.
Buty muszą być trekkingowe, kaski wydają przewodnicy. Wody bierzcie minimum litr, bo wejście jest ciężkie, szczególnie ostatnie 200 metrów po wulkanicznym popiele. Schodzić jest łatwiej, ale kolana czują obciążenie.
Może być również przydatne:
Polecamy zapoznać się ze wszystkimi dostępnymi wycieczkami wokół Stromboli: z Tropei od 44 euro; z Milazzo od 72 euro; z Lipari od 35 euro.
Szczególnie polecamy wycieczkę statkiem z Milazzo na Panareę i wieczorny Stromboli od 94 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Wyspa Stromboli: Czy warto? (jak się tam dostać z Sycylii, co warto zobaczyć i zrobić, wycieczki do wulkanu); Wyspy Liparyjskie: Czy warto? (dlaczego warto odwiedzić, gdzie się znajdują i jak się tam dostać z Sycylii, wycieczki, co można zobaczyć).
Ile czasu płynie się do Stromboli? Mam chorobę morską, dlatego chcę wcześniej wiedzieć – czy to godzina, dwie, trzy? I czy morze tam jest zazwyczaj spokojne, czy mocno kołysze?
Jakub
Klaus Gerke
Kiedy kupowałem bilet na wycieczkę, wydawało mi się, że trzy godziny w górę to normalnie. Okazało się, że ścieżka jest bardzo stroma po pierwszych 400 metrach, gdzie kończy się wolna strefa. Przewodnik prowadził grupę nie szybko, ale ciągle, bez długich postojów. Nie jestem sportowcem, więc ostatnia trzecia część drogi była dla mnie ciężka. Temperatura na dole była komfortowa, ale na górze wiatr zimny, musiałem założyć wiatrówkę. Widok na wyspę z góry niesamowity, widać całą linię brzegową i sąsiednie Wyspy Liparyjskie. Erupcję widziałem ze pięć razy przez godzinę, którą spędziliśmy przy kraterze. Leci czerwone kamienie, słychać głuche uderzenia. Przewodnik cały czas obserwował aktywność, trzymał nas w bezpiecznej odległości. Schodziliśmy już w ciemności z latarkami, szliśmy szybciej, za dwie godziny doszliśmy do wioski.
Margareta Baum
Nie chciałam płacić za zorganizowaną wycieczkę, więc ograniczyłam się do wejścia do 400 metrów. Ścieżka zaczyna się przy Chiesa di San Vincenzo, oznaczenia są, trudno się zgubić. Szłam rano o ósmej, żeby uniknąć upału. Wejście zajęło około 50 minut spokojnym tempem. Z góry widać część zbocza wulkanu, wioska na dole wygląda jak zabawkowa. Dalej stoi tabliczka, że wejście zabronione bez przewodnika, tam są nawet kamery zainstalowane do kontroli. Słyszałam, że niektórzy turyści łamią zakaz i idą wyżej nielegalnie, ale mandaty tam są poważne, do tysiąca euro. Mnie wystarczył ten poziom, powietrze czyste, cisza, tylko wiatr i dalekie dźwięki z krateru.
Przyjechałem na wyspę w sierpniu bez wcześniejszej rezerwacji wycieczki. Okazało się, że wszystkie grupy na najbliższe trzy dni już zapełnione. Musiałem czekać, aż pojawi się wolne miejsce. W końcu zapisałem się na czwarty dzień przez firmę Stromboli Adventures. Mieli wolne miejsca na poranne wejście, które startuje o piątej rano. Zaletą porannej wycieczki jest to, że idzie się w chłodzie, ale erupcje w świetle dnia wyglądają mniej efektownie. Przewodnik opowiadał o geologii, pokazywał zastygłą lawę z minionych lat. Grupa była niewielka, około dwunastu osób. Wejście zajęło cztery godziny z przerwami. Na górze spędziliśmy jakieś czterdzieści minut, schodziliśmy trzy godziny. Moje buty po wycieczce były całe w popiele, musiałem dokładnie czyścić.
Alicja Zabł
Boję się wysokości i nie chciałam iść pieszo na górę, więc wybrałam wycieczkę morską. Wieczorne łodzie odpływają z portu Scari o dziewiątej wieczorem, kiedy już się ściemnia. Płyniecie wzdłuż brzegu do północno-zachodniego zbocza, gdzie znajduje się Sciara del Fuoco. To strome zbocze, po którym spływa lawa prosto do morza. Z wody widać czerwone strumienie i wybuchy z krateru. Łódź trzyma się w odległości około dwustu metrów od brzegu, kołysze na falach, ale wygląda bezpiecznie. Wycieczka trwa około dwóch godzin, koszt około 25 euro. Dla tych, którzy nie są gotowi na fizyczny wysiłek, to świetna alternatywa. Zdjęcia wychodzą dobrze nawet na telefon, chociaż statyw by się przydał przez kołysanie.
Latem 2025 roku planowałem wejście, ale tydzień przed wyjazdem wulkan wzmógł aktywność i dostęp zamknęli całkowicie nawet dla przewodników. Musiałem odwołać rezerwację, pieniądze zwrócili bez problemu. Tym razem sprawdzałem informacje na stronie obrony cywilnej Sycylii przed wyjazdem. Poziom alarmu był zielony, więc wycieczki działały normalnie. Przewodnik wyjaśniał, że czasami dostęp ograniczają do 290 metrów albo w ogóle zamykają wyspę dla zwiedzających. Trzeba rozumieć, że to aktywny wulkan, bezpieczeństwo to tu nie puste słowa. Podczas mojego wejścia aktywność była umiarkowana, wyrzuty lawy niewielkie, ale ciągłe. Przewodnik miał krótkofalówkę ze sobą i cały czas był w kontakcie z bazą na dole.
Może być również przydatne:
Polecamy zapoznać się ze wszystkimi dostępnymi wycieczkami wokół Stromboli: z Tropei od 44 euro; z Milazzo od 72 euro; z Lipari od 35 euro.
Szczególnie polecamy wycieczkę statkiem z Milazzo na Panareę i wieczorny Stromboli od 94 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Wyspa Stromboli: Czy warto? (jak się tam dostać z Sycylii, co warto zobaczyć i zrobić, wycieczki do wulkanu); Wyspy Liparyjskie: Czy warto? (dlaczego warto odwiedzić, gdzie się znajdują i jak się tam dostać z Sycylii, wycieczki, co można zobaczyć).