Zaktualizowano:
Stromboli jest teraz w stanie umiarkowanej aktywności, co dla niego jest całkowicie normalne. Wulkan wyrzuca lawę co 15-20 minut, czasem częściej, ale to nie przeszkadza w zwiedzaniu wyspy. Byłem tam miesiąc temu i wszedłem na punkt widokowy na wysokości 400 metrów bez żadnych ograniczeń.
Włoski instytut wulkanologii stale monitoruje aktywność sejsmiczną. Kiedy wskaźniki rosną, dostęp do szczytu jest zamykany, ale zdarza się to rzadko. Zazwyczaj turyści mogą wejść z przewodnikiem do poziomu 900 metrów, skąd dobrze widać kratery. Słyszałem od miejscowych, że ostatnie poważne ograniczenie było w 2024 roku po silnej erupcji, ale teraz wszystko jest spokojnie.
Na wyspie działają hotele, restauracje i kawiarnie. Promy kursują regularnie z Milazzo i innych Wysp Liparyjskich. Przed wyjazdem radzę sprawdzić oficjalną stronę parku narodowego, tam publikują aktualne dane o poziomie zagrożenia i dostępności szlaków.
Może być również przydatne:
Polecamy zapoznać się ze wszystkimi dostępnymi wycieczkami wokół Stromboli: z Tropei od 44 euro; z Milazzo od 72 euro; z Lipari od 35 euro.
Szczególnie polecamy wycieczkę statkiem z Milazzo na Panareę i wieczorny Stromboli od 94 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Wyspa Stromboli: Czy warto? (jak się tam dostać z Sycylii, co warto zobaczyć i zrobić, wycieczki do wulkanu); Wyspy Liparyjskie: Czy warto? (dlaczego warto odwiedzić, gdzie się znajdują i jak się tam dostać z Sycylii, wycieczki, co można zobaczyć).
Opowiedzcie jakieś ciekawe fakty o Stromboli! Jedziemy tam za miesiąc, chcę się przygotować i rozumieć, na co patrzę. Co tam jest najbardziej niezwykłego, poza tym, że to czynny wulkan?
Piotr
Odwiedzałam Stromboli w zeszłym tygodniu i widziałam erupcje na własne oczy. W nocy jest szczególnie imponujące, gdy rozgrzana lawa wylatuje do góry i spływa po zboczach. Miejscowi żartują, że to najbardziej niezawodny wulkan na świecie, bo działa według rozkładu.
Teraz oficjalnie dozwolone jest wejście do określonej wysokości tylko z certyfikowanym przewodnikiem. Szłam w grupie z ośmioma turystami, start był o piątej po południu, żeby zdążyć na szczyt przed zmrokiem. Przewodnik miał krótkofalówkę i detektor gazów, choć nie było żadnych niepokojących sygnałów. Wejście zajęło około trzech godzin, ale naprawdę było warto.
Na samej wyspie atmosfera jest absolutnie spokojna. Ludzie się kąpią, jedzą obiady na tarasach, nikt nie wygląda na zaniepokojonych. Wulkanolodzy są tu stale, kontrolują sytuację codziennie.
Stromboli jest aktywne zawsze, to jego naturalny stan. Kiedy przyjechałem tam w maju, wulkan wyrzucał popiół i kamienie kilka razy na godzinę. Brzmi strasznie, ale tak naprawdę niebezpieczna strefa jest bardzo lokalna, przy samych kraterach.
Turystom można wejść do 400 metrów samodzielnie, wyżej tylko z przewodnikiem. Wybrałem nocną wycieczkę, bo wtedy lepiej widać ogniste wyrzuty. Grupa była niewielka, ze dziesięć osób. Przewodnik opowiedział, że ostatnie poważne erupcje z ewakuacją były jakieś pięć lat temu, od tego czasu wszystko pod kontrolą. Mają bezpośrednią linię komunikacji ze stacją wulkanologiczną i jeśli coś się zmieni, wycieczki są odwoływane natychmiast.
Osady San Vincenzo i San Bartolo są położone po bezpiecznej stronie wyspy. Tam jest spokojnie, nawet nie czujesz, że mieszkasz na czynnym wulkanie.
Margareta Baum
Spędziłam na Stromboli trzy dni i przekonałam się, że wulkan jest pod stałym nadzorem. Na zboczu są zainstalowane kamery i sejsmografy, dane są przekazywane w czasie rzeczywistym. Kiedy aktywność rośnie, wszystkie szlaki turystyczne są zamykane w ciągu kilku godzin.
Teraz poziom alertu jest zielony, co oznacza zwykłą aktywność bez zagrożenia. Spotkałam wulkanologa, który pracuje na stacji, wyjaśnił mi, że Stromboli wybuchało nieprzerwanie przez ostatnie kilka tysięcy lat. Takie wulkany są przewidywalne, w przeciwieństwie do tych, które „śpią” i nagle się budzą.
Miejscowi mieszkańcy żyją tu od pokoleń i dobrze wiedzą, kiedy należy się martwić. Podczas mojego pobytu nikt nawet nie rozmawiał o możliwym zagrożeniu. Turystów jest dużo, promy są przepełnione, więc sytuacja jest stabilna.
Klaus Gerke
Wchodziłem na Stromboli trzy tygodnie temu i dostęp był całkowicie otwarty. Trzeba rozumieć, że „aktywny” nie oznacza „niebezpieczny do zwiedzania”. Wulkan wyrzuca niewielkie porcje lawy regularnie, ale to kontrolowana aktywność.
Przewodnik, który prowadził naszą grupę, pracuje na wyspie już dwadzieścia lat. Opowiedział, że przez ten czas szlak był zamykany tylko dwa razy, oba razy na krótko. Przed każdym wejściem otrzymują pozwolenie od służby wulkanologicznej. Jeśli parametry wychodzą poza normę, wycieczka jest odwoływana i zwracają pieniądze.
Na szczycie spędziliśmy około godziny, obserwując wyrzuty z bezpiecznej odległości. Temperatura powietrza tam była normalna, żadnego piekła ani duszności. Czułem tylko lekki zapach siarki, kiedy wiatr wiał w naszą stronę. Wrażeń masa, strachu zero.
Może być również przydatne:
Polecamy zapoznać się ze wszystkimi dostępnymi wycieczkami wokół Stromboli: z Tropei od 44 euro; z Milazzo od 72 euro; z Lipari od 35 euro.
Szczególnie polecamy wycieczkę statkiem z Milazzo na Panareę i wieczorny Stromboli od 94 euro.
Warto również zapoznać się z obszernymi artykułami na naszej stronie internetowej: Wyspa Stromboli: Czy warto? (jak się tam dostać z Sycylii, co warto zobaczyć i zrobić, wycieczki do wulkanu); Wyspy Liparyjskie: Czy warto? (dlaczego warto odwiedzić, gdzie się znajdują i jak się tam dostać z Sycylii, wycieczki, co można zobaczyć).